Jak przetrwać – Mróz i Zimno

Przedstawiam Wam sposób na przetrwanie trudnych warunków w nieprzyjaznych dla nas temperaturach, które mogą się przydarzyć podczas awarii ogrzewania, nagłego kataklizmu bądź wypadku samolotu. Na końcu bardzo przydatna tabelka 🙂

Schronienie przed zimnem

Ciepłe i suche miejsce jest pierwszą rzeczą, którą należy zagwarantować wyziębionemu organizmowi. Wybór lokalizacji jest niezwykle ważny. Najlepsze są osłonięte od wiatru tereny powyżej linii dolin – unikajmy klifów, stromych polan (które mogą okazać się miejscem przechodzenia lawin) oraz bliskiej lokalizacji zbiorników wodnych (wysoka wilgotność). Najlepszym rozwiązaniem będą naturalne zagłębienia w ziemi, wszelkiego rodzaju jamy i jaskinie – w terenie zabudowanym, niewielkie pomieszczenia osłonięte od wiatru, z potencjalną możliwością rozpalenia ognia (konieczna wtedy dobra wentylacja), w przypadku wysokich mrozów, idealne będą piwnice.

Najtrudniejszym momentem do przetrwania będzie zapadająca noc. Musimy rozpocząć przygotowania do tej pory gdy tylko wyczujemy, że słońce zaczyna chylić się ku zachodowi. Jeśli do tej pory nie znaleźliśmy odpowiedniego schronienia możliwe ze należy rozpatrzeć ew. jego budowę. Najprostszym będzie wykopanie rowu śnieżnego i wyłożenie go miękkim materiałem, który mamy pod ręką – kora drzewna, liście i miękkie drobne gałęzie drzew nadadzą się idealnie do tego (sosna dla przykładu jest bardzo popularna w rejonach zimnych). Jeśli mamy odpowiednie narzędzia (w postaci saperki) oraz siły i czasu, możemy pokusić się o wykopanie jaskini śnieżnej.

Pamiętajmy, że schronienie powinno być relatywnie małe oraz mieć wyjście/wejście niewielkie – tak by można było je zakryć na przykład plecakiem i odciąć tym samym dopływ zimnego powietrza. Nie należy zapomnieć o zrobieniu kilku otworów wentylacyjnych w sklepieniu naszego schronienia (wystarczy przebić się patykiem) Śnieg ma właściwości izolacyjne – takie chwilowe schronienie będzie zbawieniem dla wyziębionego organizmu. Jeśli mamy odpowiednią ilość materiałów możemy pokusić się o budowę szałasu.

Odpowiedni ubiór oraz woda

Najważniejsza kwestia od której będzie zależało czy przeżyjemy to nie tylko odpowiedni ubiór dostosowany do warunków pogodowych ale także regularne uzupełnianie płynów. Podczas niskich temperatur bardzo łatwo o odwodnienie. Należy unikać jedzenia śniegu, gdyż obniża on temperaturę ciała i może prowadzić do odwodnienia. W ostateczności można zawinąć śnieg w kawałek tkaniny i wysysać wodę. Najlepiej jednak zbierać śnieg w pojemnik i ogrzewając czekać aż się roztopi.

W miarę możliwości rozpalić ogień i starać się wodę zagotować – uwaga śnieg zawiera około 90% powietrza, zdecydowanie ekonomiczniejszym źródłem pozyskiwania wody jest lód, który zawiera śladowe ilości powietrza. Pić należy wodę, wszelkiego rodzaju napoje typu kawa, herbata lub napoje słodzone będą powodowały odwadnianie. Pod żadnym pozorem nie należy rozgrzewać się alkoholem – rozszerza on naczynia krwionośne, które uwalniają nagromadzoną energię/ciepło.

W efekcie mimo nagłego uczucia ciepła w kolejnej fazie przychodzi wychłodzenie, któremu bardzo trudno przeciwdziałać. Roztopiony śnieg może wywołać sensacje żołądkowe lub biegunkę – w miarę możliwości należy starać się go uzdatnić poprzez gotowanie lub użycie odpowiednich tabletek uzdatniających. Uwaga na wodę z wszelkiego rodzaju strumieni, rzeczek itp – należy uzdatniać za każdym razem!

Odzież, którą mamy na sobie powinna być luźna, nie dopasowana i sucha. Należy zwrócić uwagę na zabezpieczenie stóp i nóg – uwaga na obcisłe tkaniny – mogą zatrzymywać krążenie! Bardzo ważne jest mieć 5-cio palcowe rękawice i nakrycie na głowie (nawet czapka baseballowa może pomóc utrzymać ciepło – oczywiście idealnie będzie to czapka zimowa obejmująca uszy).

Jeśli jest taka możliwość powinniśmy przebierać się na czas snu/nocy – świeży komplet suchej bielizny zrobi kolosalną różnicę. Uwaga na spanie w z głową w śpiworze – może wydawać się to dobrym pomysłem, ale wydychana para wodna zwiększy wilgoć i po pewnym czasie odczujemy zimno. Nigdy nie należy kłaść się bezpośrednio na ziemi –  warstwa liści, miękkich gałęzi, gazet lub innego izolatora zapewni nam stosowne zabezpieczenie.

Ogień gwarancją przetrwania

Techniki rozpalania ognia przynajmniej te najbardziej podstawowe w sytuacji krytycznej mogą być nie lada wyzwaniem – pamiętajmy jednak, że zaraz po zapewnieniu sobie schronienia, i wstępnych oględzinach stanu swojej odzieży należy bezzwłocznie przystąpić do rozpalania ognia. Jeśli to możliwe najlepiej jest wybrać miejsce osłonięte od wiatru w bezpośrednim pobliżu skały, kamienia lub nawisu ziemnego (chodzi o element odbijający ciepło – w przypadku terenu ubogiego można takowe zwierciadło cieplne zbudować). Ognisko warto otoczyć kamieniami (nie mogą być z rzeki/jeziora bo pękając mogą eksplodować co jest bardzo niebezpieczne!)

Następnie należy wykopać zagłębienie w ziemi i rozpocząć poszukiwania paliwa (chrust, gałęzie itp). Jeśli nasze miejsce ewakuacji to budynek upewnijmy się że pomieszczenie, w którym chcemy rozpalić ogień jest dobrze wentylowane oraz nasze palenisko jest wyodrębnione od wszelkich sprzętów, które potencjalnie mogły by przenieść ogień. Zatrucie tlenkiem węgla jest poważnym zagrożeniem bardzo trudnym do wykrycia – gaz jest bezwonny i bezbarwny, wywołuje nudności, bóle głowy, śpiączkę, a nawet śmierć!

Jak rozpalić ogień w trudnych warunkach

Aby rozpalić ognisko będziemy potrzebowali suchej podpałki (bardzo suche liście, kora brzozy, drobne patyczki, igliwie sosnowe, hubka, mech, słoma, gazety, książki, drzazgi drewniane itp.) oraz źródła ognia (krzesiwo magnezowe, zapałki, zapalniczka, soczewka). Dobrze jednak mieć ze sobą gotowy zestaw, który oszczędzi nam kłopotów dla przykładu – Zippo Emergency Fire Starter Kit. Zestaw takowy zawiera kilka “kołeczków” ciasno zbitych włókien wiskozy pokrytych woskiem.

Całość jest zamknięta wraz z krzesiwem w wodoodpornej metalowej obudowie. Doskonale spełnia swoje zadanie zwłaszcza w mokrym otoczeniu, gdy każda minuta dodatkowego wychłodzenia może zaważyć o naszym bezpieczeństwie a rozpalenie ognia jest priorytetem. Doskonałym rozwiązaniem jest także posiadanie na wyposażeniu odrobiny wełny stalowej i baterii 9V – ten zestaw działa praktycznie natychmiast – wystarczy potrzeć złączem baterii po powierzchni wełny a otrzymamy natychmiastowy żar idealnie nadający się na podpałkę.

Dobry i sprawdzony kształt ogniska to tak zwany “Stożek – Wigwam” dający bardzo dużo ciepła i światła. Dobrze nadaje się do gotowania, wadą jest zużycie paliwa, które jest spore. Przy formowaniu konstrukcji stożka należy pamiętać o pozostawieniu tzw. wejścia. Umożliwi podpalenie ogniska i zapewni prawidłowy przepływ powietrza. Alternatywnie można zbudować ognisko typu “Studnia”, które przy stosunkowo niewielkim zapotrzebowaniu na opał zapewnia sporo ciepła i światła – to typowe ognisko służące do gotowania i sygnalizacji.

Jeśli miejsce, które wybraliśmy jest ubogie w elementy które mogły by odbić część ciepła, doskonałym pomysłem będzie zastosowanie ogniska “Syberyjskiego” – z ułożonym reflektorem – dzięki temu będziemy mogli skierować ciepło w konkretnym kierunku – dodatkowo ognisko takie nie wymaga dużej ilości opału. Pamiętajmy, że ogień jest niebezpieczny!

Poniższa tabelka odzwierciedla przydatność różnych rodzai drewna do konkretnych zastosowań.

 

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.