Katastrofalna susza rujnuje gospodarkę Niemiec. „To dopiero początek kłopotów”

susza-niemcy

Niemcy od wiosny zmagają się z jedną z największych susz w swej historii. Sprawia ona, że poziom nawet największych rzek jest rekordowo niski, a to utrudnia żeglugę i prowadzi do niezwykle kosztownych strat w gospodarce.

Niemieckie media mówią o nowej wyspie na Jeziorze Bodeńskim, a także o milionach martwych ryb spoczywających na brzegach wysychających rzek. To skutek dramatycznej suszy, która pogłębia się od wiosny, a końca jej nie widać.

Jak wynika z najnowszych danych niemieckich klimatologów i hydrologów, susza obejmuje już 90 procent powierzchni naszego zachodniego sąsiada. Poziom rzek i jezior opadł do historycznego minimum. Żegluga śródlądowa z tego powodu niemal zamarła, co powoduje idące w miliardy euro straty dla gospodarki.

Na Łabie, trzeciej co do długości rzece w Niemczech, z powodu licznych mielizn, od początku lata barki i statki nie pływają na odcinku między Magdeburgiem a granicą z Czechami. Najgorzej jest w kierunku Lipska, gdzie zakaz wprowadzono nawet dla małych jednostek, ponieważ poziom wody nie przekracza pół metra.

Na innych mniejszych rzekach zwiększyła się intensywność żeglugi, ponieważ przejęły one część ładunków, a z powodu niskiego poziomu wody można przewozić jedynie mniejsze ilości towarów, przy częstszych kursach. Ceny frachtu poszły w związku z tym w górę, doprowadzając do bankructwa niektórych firm zmuszonych swoje towary przewozić drogą rzeczną.

Wyschnięta rzeka w Niemczech

o z kolei poskutkowało wzrostem cen gazu i paliwa. Niemieckie ministerstwo gospodarki podjęło nadzwyczajną decyzję o zezwoleniu na dostęp do strategicznych rezerw paliwowych w regionach, gdzie z powodu suszy dostawy paliw zostały ograniczone. W przypadku surowej zimy sytuacja mogłaby się skończyć katastrofą z powodu braku paliw do ogrzewania.

Przy granicy z Czechami, najniższy od niemal 100 lat poziom Łaby ujawnił tzw. kamienie głodowe, nazywane z niemieckiego „hungerstein”. Miały one ostrzegać przed klęskami głodu.

Najstarsze na nich daty pochodzą z 1616 roku. Na jednym z największych głazów zamieszczono złowieszczy napis: „Gdy mnie zobaczysz, płacz”. Za każdy razem, gdy kamienie były widoczne, mieszkańcy musieli się szykować na susze, które pozbawiały ich żywności i wody pitnej.

Susza uderza jednak przede wszystkim w rolnictwo. Zamiast niemal 50 milionów ton zbóż, jak to miało miejsce w ubiegłym roku, w tym roku zebranych zostanie tylko 35 mln ton. To oznacza niedobory pasz dla zwierząt hodowlanych.

susza niemcy

Prognozy długoterminowe wskazują na mokrą zimę, jednak trzeba zauważyć, że jest to jednocześnie najsuchszy okres w całym roku. Brak opadów i znacznej pokrywy śnieżnej prowadzić będzie do kontynuacji suszy również w przyszłorocznym sezonie wegetacyjnym.

Tymczasem klimatolodzy biją na alarm, ponieważ według nich wraz z postępującymi zmianami klimatycznymi takie sytuacje będą się powtarzać coraz częściej. Oznacza to susze i powodzie na przemian, dużo częściej niż kiedykolwiek wcześniej.

Susza w tym roku dała się we znaki także w Polsce, jednak u nas największe straty ponieśli głównie rolnicy i hodowcy ryb, ponieważ żegluga śródlądowa praktycznie nie istnieje. Dotychczas ministerstwo rolnictwa wypłaciło poszkodowanym już ponad 2 miliardy złotych pomocy klęskowej.

 

Źródło: TwojaPogoda.pl
Wspomóż nasz rozwój i Udostępnij:

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
KimBuryJosefinka Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Josefinka
Gość
Josefinka

My w Polsce mamy bardzo dużo wody. Za tysiąc litrów płacimy ledwie 11 zł

KimBury
Gość
KimBury

Komu płacimy? Czy nie sobie samym, bo my jesteśmy właścicielami Ziemi? A czyja jest woda? Czyżbyś chciał jeszcze za powietrze zapłacić więcej, bo też już płacisz?