Kometa ISON miała być kometą stulecia i będzie !!! Przyniesie deszcz meteorytów informują naukowcy

Kometa ISON miała być kometą stulecia ale nie przetrwała bliskiego przelotu koło słońca i uległa częściowemu wyparowaniu i defragmentacji przez co teleskop Hubble nie może jej uchwycić w swoim obiektywie. W połowie stycznia czeka nas spektakularny deszcz meteorytów!!!

Kometa ISON może być zagrożeniem

Niebezpieczna sytuacja może wynikać z dwóch powodów. Ty pierwszym jest częściowe wyparowanie komety i rozpad na mniejsze kawałki, które pod wpływem słońca zmieniły nieznacznie swoją trajektorię lotu oraz prędkość i wejdą w atmosferę Ziemi czyniąc niesamowity spektakl na niebie a zagrożenie będzie zależało jakiej będą wielkości wspomniane fragmenty. Trzeba przypomnieć, że meteor, który wyrządził szkody w Czelabińsku miał średnicę około 20 – 30 metrów. Teleskop Hubble prześwietlał niebo w poszukiwaniu pozostałości po komecie stulecia ale nic nie znalazł ponieważ nie dostrzega on ciał mniejszych niż 100 metrów!! Do zdarzenia tego może dojść między 2 a 8 stycznia.

Drugim powodem, z którego może wynikać zagrożenie dla Ziemi  według naukowców jest to, iż na naszą planetę mogą spaść fragmenty i drobiny komety, które ISON ciągła za sobą a wszystko za sprawą przecięcia orbity Ziemi przez kometę stulecia, które miało miejsce około 1 listopada 2013 roku. Wtedy nam nic nie groziło bo zdarzenie to miało miejsce miliony kilometrów od Ziemi. Jednak niebezpieczne może się dla nas okazać to, co ISON po sobie pozostawiła w tym czasie.

Dojdzie do niesamowitego spektaklu na niebie za sprawą komety ISON

Chodzi o pas drobin skalnych mających średnicę mniejszą niż milimetr, które poruszają się pod wpływem ciśnienia wiatru słonecznego.  Paula Wiegerta, eksperta ds. meteorów z Uniwersytetu Zachodniego Ontario w Kanadzie oznajmił, że w dniach 12 – 14 stycznia czeka nas wyjątkowy spektakl. Cząstki komety będą wchodzić w Ziemską atmosferę z prędkością 200 tyś km/h.

Cząstki będą na tyle małe, że w jonosferze zaczną tracić swoją prędkość i wolno opadać w kierunku Ziemi co spowoduje, że przez dłuższy czas nie będą ulegały spaleniu. Paul Wieger twierdzi, że do tego zdarzenia dojdzie jednocześnie na całej Ziemi. Jeden strumień bowiem przesuwa się wolno w kierunku Słońca, zgodnie z ruchem komety, a drugi przeciwnie, oddala się na skutek ciśnienia wiatru słonecznego.

Według naukowca będzie to zjawisko bez precedensu na tle historii. Czy kometa pozostawiła też większe fragmenty, zbliżone rozmiarami do bolidu czelabińskiego, który eksplodował nad Rosją w lutym? Tego na razie nie wiadomo ale jeżeli tak to się o tym na pewno przekonamy.

Wielu naukowców wieszczy czarny scenariusz

Jest wielu naukowców, którzy sądzą, że w połowie stycznia nastąpi prawdziwy deszcz meteorów, który może być powtórką z Czelabińska. Czyżby miała się potwierdzić biblijna przepowiednia, że „gwiazdy niebieskie spadną na ziemię”? Pozostaje nam czekać i patrzeć w niebo.

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.