Co jeśli jutro nastąpi koniec świata?

Dynamika zmian na świecie, które zaszły w ostatnim stuleciu, spowodowała, że koniec świata przestał wydawać się nam nierealny i odległy. Wojna jądrowa, zmiany klimatu lub upadek ciała niebieskiego na Ziemię mogą położyć kres naszej cywilizacji. Jak przygotowują się na to naukowcy?

d niepamiętnych czasów ludzkość żyje w strachu przed zagłada cywilizacji. Jeśli wcześniej te obawy nie były uzasadnione, to w XX wieku stały się realne. Po tym, jak ludzie doświadczyli na sobie konsekwencji strasznych wojen i uświadomili sobie, do czego mogą doprowadzić globalne zmiany klimatu oraz wynalezienie broni jądrowej, koniec świata nie jest już tak odległym wydarzeniem.

Banki genetyczne

banki genetyczne

Jeśli przypomnimy sobie biblijnego Noego, który zbudował arkę, aby uratować swoją rodzinę i zwierzęta przed potopem, to można zrozumieć, dlaczego naukowcy zaczęli tworzyć banki genów. W dniu, gdy wszystko zniknie, konieczne będzie stworzenie warunków do tego, aby wszystko wróciło na swoje miejsce.

Pierwszy taki bank powstał w ZSRR i wcale nie miał na celu ratowania ludzkości. Począwszy od 1923 roku przez 17 lat radziecki naukowiec Wawiłow i jego zespół odbyli 110 wypraw w różne zakątki Ziemi. Próbki roślin i ich nasion tworzyły w tym czasie największą kolekcję roślin uprawnych — około 250 tys. Później właśnie te zbiory legły u podstaw banku genów.

Obecnie takie banki istnieją w różnych częściach świata. W większości przypadków powstają przy uniwersytetach. Jednak niektóre państwa i organizacje międzynarodowe budują bunkry z podwyższonym poziomem bezpieczeństwa na wypadek końca świata.

Gromadzone są nie tylko nasiona roślin. Aktualnie istnieje kilka banków z ich pyłkiem i żywymi tkankami. Interesującą ideą jest kriobank, w którym przechowywane jest plazma. Próbki przetrzymuje się w niskiej temperaturze w ciekłym azocie. Wadą tej metody jest to, że jest ona stosowana wyłącznie do organizmów o dużej odporności na mrozy.

Globalny Bank Nasion

Global Seed Bank

Bank nasion znajduje się na norweskim archipelagu Svalbard, na wyspie Spitsbergen. Powstał 12 lat temu pod auspicjami ONZ w celu przechowywania nasion roślin jadalnych z całego świata. Bank ulokowany jest w tunelu w wiecznej zmarzlinie na głębokości 120 metrów. Został zabezpieczony specjalnymi drzwiami i ścianami z betonu metrowej grubości. Wytrzymają one zarówno trzęsienie ziemi, jak i wojnę jądrową.

W banku znalazło się miejsce dla każdego kraju. W sumie może pomieścić około 4,5 mln nasion. Podstawowe zadanie — zapobiegnięcie ich zniszczeniu, jeśli dojdzie do globalnej katastrofy.

Miejsce dla tego banku nie zostało wybrane przypadkowo. Wyspa jest najbardziej wysuniętym na północ terytorium Norwegii, położonym w pobliżu Bieguna Północnego. Zimno sprzyja magazynowaniu nasion, starannie zapakowanych i umieszczonych w oddzielnych kontenerach. Ich starzeniu zapobiega też ograniczony dostęp tlenu.

Bunkier znajduje się na wysokości 130 metrów nad poziomem morza, w skale. Nie ma więc niebezpieczeństwa, że zostanie zatopiony lub wieczna zmarzlina roztopi się. Aktywność tektoniczna też sprowadza się do minimum, co jest dość istotne. Aby wejść do środka Globalnego Banku Nasion, należy pokonać 5 drzwi z zamkiem szyfrowym.

źródło: pl.sputniknews.com
Podziel się
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
ttteis77 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ttteis77
Gość
ttteis77

„jest różnica nad ratowaniem ludzkości a, ratowaniem planety. Jakiego wyboru dokonają?”