Koniec świata nastąpi we wrześniu??

Koniec świata niestety czeka nas podobno jeszcze w tym roku. Autorzy teorii spiskowych i przepowiedni zagłady nigdy nie byli tak zgodni. Według nich asteroida uderzy w Ziemię między 22 a 28 września 2015 r. Mimo, że to już kolejna data „ostatecznej zagłady” spiskowcy nie tracą nadziei – może tym razem będą mieli rację?

O końcu świata słyszymy regularnie. Data unicestwienia życia na Ziemi co jakiś czas pojawia się w sieci i w mediach. Większość z nas z rozbawieniem czyta, że tym razem już na pewno wszyscy zginiemy, jednak nadal istnieje rzesza zwolenników katastroficznego myślenia. Skoro Nostradamus nie miał racji, na pewno znajdzie się inny prorok.

koniec świata

Najnowsza data końca świata to jesień 2015. Naszą planetę ma zniszczyć asteroida, która uderzy między 22 a 28 września. Zwolennicy teorii o zagładzie są zgodni co do daty, jednak różnią się ich wizje końca życia.

Koniec świata 2015

Najpopularniejsza teoria mówi, że asteroida sama w sobie nie zniszczy całej planety, ale zapoczątkuje szereg procesów, prowadzących do zakończenia życia na Ziemi. Najpierw czeka nas podobno 7 lat ucisku i wprowadzenie Nowego Porządku Świata.

Potem będzie tylko gorzej – nastąpi objawienie Bestii, a papież Franciszek, przyjmując rolę fałszywego proroka z Księgi Objawienia, poprowadzi nas ku zgubie.

źródło: radio zet

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

7 thoughts on “Koniec świata nastąpi we wrześniu??”

  1. NASA twierdzi, że nie widzi żadnej asteroidy, pędzącej w kierunku Ziemi. Illuminati chcą zmniejszyć populację Ziemi o 85%, w celu wprowadzenia Nowego Porządku Świata. Może asteroida nie będzie pochodzenia kosmicznego?

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...
    1. Koniec świata trwa już od dawna wystarczy zobaczyć to co dzieje się na świecie,,grupa bogatych frajerków ładuje ludziom w głowy wiadomości o zagładzie ,o meteorytach i o innych wymyślonych przez naukowców śmieciach,z drugiej strony ludzie głodują ,kwitnie handel żywymi istotami ,a zło walczy w każdym z Nas od małego mówią Nam co powinniśmy a czego nie ,,Ludzie sami sobie utrudniają,,przez 2 tys lat ludzie poróżnili się tak bardzo że nawet nie wiedzą o co toczą spory i wojny na świecie,,najczęściej jakiś materialny badziew albo religia..a przecież mamy tego samego Boga i żyjemy pod tym samym niebem ,,najlepiej widać to w holandii,,,to ludzie sami soba i swoim postępowaniem doprowadzają się do obłedu ,,,z góry traktują innych nie znając jego historii,,spotykają się tu najróżniejsi ludzie z całego świata i każdy jest zwariowany na innym punkcie ,,smartfon,samochód,jazda na rowerze ,pieniądze,a podstawowymi konfliktami są konflikty rodzinne,w domu w 4 ścianach toczą się spory słowne i inna przemoc psychiczna,,ludzie wariują ,,każdy jest zapatrzony w coś innego ,,mało ludzi okazuje serce a coraz więcej kieruje się rozumem …ludzie pomagają innym,,oczekując w zamian czegoś innego ,,a gdzie miłość i przebaczenie,,,dlaczego Głowy państw nie zgromadzą się i nie rozwiążą sporów patrząc sobie w oczy ?? świat oszalał ..a gdzie przebaczenie

      Jeszcze nikt nie zagłosował.
      Proszę Czekać...
  2. Przeczytajcie to http://go.nasa.gov/1fpXI8G

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...
  3. szanuje ten punkt widzenia, piszac ze mam mieszane uczucia, po prostu o nich pisze.Zadne media nie maja wplywu na moja ocene.Swiat jest dzis bardzo zaklamany, w polityce, Kosciele, rodzinie, malzenstwie.Szukac prawdy jest trudno.Czuwac mozna, ale myslec tez nalezy.Osamotniony papiez to byl Jan Pawel i Benedykt, dlatego abdykowal, co bylo ewenementem w historii kosciola.Obecny papiez nie jest wcale osamotniony, ludzie lgna do niego, bo jest za biednymi i opuszczonymi, jest po prostu ksiedzem, ale tez jako glowa Kosciola powinien byc politykiem, a nim nie jest.Nie ma zadnej sily przebicia i pomyslow dyplomatycznych, a jesli je ma to nie widac rezultatow.Stad moje watpliwosci.Nie wystarczy byc dobrym czlowiekiem i glosic komunaly, trzeba umiec dotrzec do wszystkich warstw spolecznych i do rzadzacych, aby polozyli kres diabelskim zamyslom zniszczenia swiata, a tego jak narazie w Watykanie nie widac.Jalmuzna nie zalatwi niczego, to dzis za malo

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...
  4. Zacznijmy od tego, że jeśli faktycznie (w co wątpię – „nie znacie dnia, ani godziny”, „przyjdę, jak złodziej w nocy”) miałby się zakończyć świat, to papież Franciszek będzie raczej biskupem ubranym na biało z tajemnicy fatimskiej, dlatego nie możliwe jest, aby mógł być fałszywym prorokiem. Co do osoby obecnego papieża, to on po prostu to, co głosi, głosi „prosto z mostu” i jest stanowczy, mało tego, pomaga innym i nie tylko w Brazylii, czy we Włoszech, ale nawet w Polsce. Głosi ubóstwo, czyli to, co wielu ludzi uważa za „nie modne”. Jeśli ktoś się tu wypowiada słuchając jakiś pierwszych lepszych wiadomości, to niech się nie zdziwi, jeśli się okaże, że żyje w zakłamaniu – odsyłam do bardziej wiarygodnych źródeł – np. do stron chrześcijańskich z wiadomościami. Wracając do Ojca Świętego…
    Nie udało mi się jeszcze zauważyć jakoś, aby Ojciec Święty był relatywistą. 😛
    Zastanówcie się, czy przypadkiem nie Jesteście kuszeni, aby odwrócić się od Ojca Świętego – przecież w tajemnicy fatimskiej jest napisane, że Ojciec Święty będzie osamotniony. Czuwajcie i módlcie się, aby Was szatan nie zwodził na swoją stronę. Po prostu czuwajcie.

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...
    1. Jak nie wiesz, o co chodzi to się nie wypowiadaj! Nie udawaj wierzącego! Z Twoich wywodów wynika, że równie dobrze mógłbyś wyznawać Judaizm lub Islam (niby ten sam Bóg). Otóż katolicyzm czymś istotnym się różni. Tym czymś jest zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa (niepodważalny dowód – Całun Turyński) i Jego Matki Maryi (w tym przypadku to się inaczej nazywa). Tutaj każde słowo, które On wypowiedział jest cholernie ważne – bo On miał patent na zmartwychwstanie a więc na życie wieczne! Drugim istotnym elementem są sakramenty, które On ustanowił a więc Eucharystia: „To jest ciało moje”. Trudno przypuszczać, by ciało Jezusa składało się z czego innego niż komórki. Wszystkie istoty na Ziemi składają się z komórek (oczywiście z wyjątkiem wirusów). I wszystkie mają te same wady są zaprogramowane na śmierć i dezintegrację (możemy tutaj spokojnie mówić o wadach genetycznych). Ciało Maryi nie posiadało wad genetycznych i była to pierwsza istota ich pozbawiona (może trzecia, jeżeli uwzględnimy Adama i Ewę w raju do pewnego oczywiście czasu – na razie nie mam czasu by to przedyskutować). Nie wszystko wiem – być może nie wszystko będzie wiadome nawet za kilka stuleci. Przedstawię Ci to modelowo: On Jezus Chrystus – Człowiek i Bóg ustanawia sakrament – sakrament ustanowiony na chlebie, prawdopodobnie orkiszowym, czyli najlepszym z możliwych. To co Bóg ustanowi staje się prawem natury (nie wszystkie prawa natury są prawami Boga). I to dzieje się na zawołanie kapłana – bo tak postanowił Jezus Chrystus! Przedstawiam modelowo (takie uproszczenie): Ciało Chrystusa nie uległo dezintegracji pomimo tego, że został zamordowany – bo w swym wnętrzu nie posiadało grzybów, bakterii, wirusów i poza tym to Ono złożone było z komórek, które byśmy powiedzieli były (i są) doskonałe w istocie swojej i nadal potrafiły się bronić! Ciało to zostało zabrane do Nieba. Każda komórka przekształcana jest do postaci komórki macierzystej (naukowcom już w tej chwili udaje się coś takiego z komórkami ludzkimi – nie zawsze ale daje nam to jakiś wgląd w ocenę sytuacji (mowa o przekształceniu komórek ludzkich tzn tych z wadami, jaki my ludzie w swoim kodzie genetycznym posiadamy do postaci komórek macierzystych – nic więcej nie chciałem powiedzieć)) i za pomocą powiedzmy tunelowania w czasoprzestrzeni (eterze czy wszechświecie – jak zwał tak zwał) wszczepiana w ten opłatek, jak wspomnieliśmy na zawołanie kapłana. Moim zdaniem to nie powinien być opłatek, tylko solidny chleb orkiszowy. Do tego by utrzymać tę komórkę przy życiu ( a jest Ona bardzo cenna i bardzo wytrzymała – z tego co wiem najbardziej wytrzymałe są tu komórki serca) trzeba zastosować szczególne procedury, które sprowadzają się do tego by zawsze był chleb (najlepiej orkiszowy). Inne pożywienie jest tu na ogół szkodliwe – szczególnie mięso. O truciznach nie będę tu wspominał – oczywista oczywistość! Więc przyjmując komunię połykamy to jedną komórkę. W żołądku chleb/ opłatek się rozpuszcza a ta komórka przenika przez ściany jelita do krwioobegu, by razem z krwią trafić do właściwego organu czy narządu. Wanda Malczewska zalecała by po przyjęciu komunii się jeszcze modlić. Ja to interpretuje tak, by ta komórka,rzeczywiście trafiła do odpowiedniego organu i była pod kontrolą Boga (Ducha Świętego) – czyli tak ze 2 godziny co najmniej i jeszcze najlepiej przyjąć tą komunię na pusty żołądek! Dużo tu tych warunków jest i braku czasu i zapału do rozpisywania się pominę resztę. Ta komórka usadawia się we właściwym organie/tkance/ gruczole i przyjmuje postać jaką byśmy mieli, gdyby nie grzech pierworodny (w uproszczeniu – odziedziczone mutacje i wady genetyczne). Trzeba jeszcze zapewnić jej właściwe warunki rozwoju. Będzie to chleb (Chleba naszego powszedniego daj nam na każdy dzień), będą to posty a nawet głodówki. Ciało ofiarowane przez Chrystusa jest dużo bardziej wytrzymalsze od tego ciała odziedziczonego po rodzicach. Taki np Ojciec Pio wytrzymywał temperaturę 49°C. Zawsze się zastanawiam – co On takiego źle robił, że nie zmartwychwstał!
      Piszę to dlatego, że to właśnie sakramenty trzeba postawić na świeczniku a nie zajmować się żebrakami, których zawsze mieć będziemy a im bardziej się nad nimi litujemy tym ich jest więcej! Tak to wygląda! Żebracy – kulą u nogi ciągnący nas w otchłań piekieł! Owszem pomagać ale z sensem. Ratownik tłumaczył mi to tak, jak masz kogoś ratować – to poczekaj aż przestanie reagować i dopiero ratuj bo i On się utopi i Ciebie wciągnie w odmęty! Na dodatek podał przykład: Topił się taki dobrze zbudowany człowiek powiedzmy taki bysio, na ratunek rzuciło mu się dwóch ratowników. Po dwóch dniach znaleziono trzy trupy. Ręce gościa zaciśnięte na szyjach ratowników, To jest cały papież Franciszek I. To nie jest człowiek posłany przez Boga. To jakiś oszust!

      Jeszcze nikt nie zagłosował.
      Proszę Czekać...
  5. lata ucisku mamy juz za soba i ciagle trwaja, zastanawiam sie faktycznie kim jest Franciszek..obecny papiez, mam bardzo mieszane uczucia w zwiazku z jego pojawieniem sie w Watykanie, jego wypowiedziami i dzialanoscia, dla mnie to relatywista pod maska milosierdzia, a jak wiadomo przed relatywizmem przestrzegali nas najwieksi papieze czyli Jan Pawel 2 i Benedykt 16.To droga prowadzaca do unicestwienia duszy ludzkiej,czyz nie jest to sztanskie?

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.