Korea Północna: Kim Dzong Un zarządził ewakuację Phenianu – nie starczyło miejsc w schronach

Amerykańska agencja United Press International (UPI) informuje, że władze Chin wydały rozkaz utrzymania stanu podwyższonej gotowości bojowej w kraju. Taki sam rozkaz otrzymały wszystkie duże pododdziały armii ChRL we wszystkich pięciu okręgach wojskowych.

UPI powołuje się na Informacyjne Centrum ds. Praw Człowieka i Demokracji — organizację pozarządową z siedzibą w Hongkongu. Według jej danych, pancerne i zmechanizowane brygady piechoty stacjonujące w prowincjach Szantung, Zhejiang i Junnan otrzymały rozkaz przemieszczenia ku granicom Korei Północnej. Co więcej, ok. 25 tys. żołnierzy z 47. Armii Zachodniego Teatru Dowódczego i 9. Brygady Pancernej otrzymało rozkaz gotowości do przerzutu na duże odległości, najprawdopodobniej do bazy wojskowej niedaleko granicy z Koreą Północną. Możliwe, że zmobilizowane zostały też inne wojska

Wcześniej pojawiła się informacja, że Pekin zaczął przerzucać 150 tys. żołnierzy ku granicy z Koreą Północną, po tym jak USA wydały polecenie wysłania ku wybrzeży Korei Północnej grupy uderzeniowej Marynarki Wojennej USA na czele z lotniskowcem „Carl Vinson”. Jak przekazała japońska agencja informacyjna, ChRL postanowiła przesunąć wojska ku granicom z KRLD, obawiając się, że USA przeprowadzą atak uprzedzający, powtarzając scenariusz z 7 kwietnia, kiedy to zaatakowały syryjską bazę lotniczą

Prezydent USA Donald Trump postanowił rozwiązać jednocześnie problem Syrii i Korei Północnej. Jak na razie jednak Trumpowi udało się tylko zaostrzyć stosunki z Chinami i Rosją. Jak zauważa wielu ekspertów, decyzja Trumpa o przeprowadzeniu ataku rakietowego na Syrię w przerwie między rozmowami z przewodniczącym ChRL Xi Jinpingiem została odebrana przez stronę chińską jako pokaz siły i próba znieważenia Pekinu. W rezultacie, po tym, jak ku wybrzeżom Korei Północnej została wysłana grupa uderzeniowa amerykańskiej marynarki wojennej, chińska armia postanowiła aktywizować swoje siły wzdłuż granic z Koreą Północną.

W kierunku Korei Północnej płynie flotylla amerykańskich okrętów z lotniskowcem Carl Vinson na czele. Prezydent Trump napisał: „Korea Północna prosi się o kłopoty. Jeśli Chiny zdecydują się pomóc, to świetnie. Jeśli nie, poradzimy sobie sami!”

To oczywista groźba ataku na Koreę Północną spowodowała natychmiastowy wzrost napięcia w tym regionie. Poza odpowiedzią Korei Północnej, że jest gotowa zareagować atakiem na atak, negatywnie zareagowały władze Korei Południowej, doskonale zdające sobie sprawę, że w wypadku konfliktu zbrojnego, cały półwysep stanie się centrum niszczycielskiego konfliktu, możliwe, że atomowego. Teraz zabrzmiał głos Chin.

„Global Times”, angielskojęzyczna wersja chińskiej gazety „Huánqiú Shíbào” opublikowała artykuł, w którym wyrażono stosunek chińskich władz do poczynań USA. Czytamy w nim: „Podjęcie działań wojskowych przeciwko Korei Północnej jest o wiele bardziej ryzykowne niż atak rakietowy w Syrii. Pjongjang jest w stanie zadać ciężki cios Korei Południowej. (…) Stany Zjednoczone nie maja obecnie uprawnień do rozwiązywania globalnych spraw. Biały Dom musi być tego świadomy. Waszyngton wydaje się być gotowy do rozszerzenia swojej militarnej obecności, ale rezultaty mogą być dalekie od jego oczekiwań”.

Ten głos, wyrażony w tradycyjnej chińskiej narracji jest wyraźnym sygnałem ze strony Pekinu, że samodzielne militarne rozwiązywanie problemów pod bokiem Chin i bez ich udziału może być dla potencjalnego agresora nader ryzykowne. Pytanie, czy Trump weźmie ten sygnał pod uwagę?

Tymczasem Kim Dzong Un zarządził ewakuację Pjongjang, która objęła 600 tys. ludzi. Stanowi to 25% społeczności koreańskiej stolicy. Ludziom powiedziano, że muszą natychmiast opuścić swoje domy.

600 tys. osób ewakuowano w trybie pilnym. Uważa się, że wydanie takiej decyzji wywołane zostało wzrostem napięcia ze Stanami Zjednoczonymi. Schrony Phenianu nie są w stanie pomieścić całej populacji miasta. Wielu będzie musiało opuścić granice aglomeracji, a w pierwszej kolejności ci, którzy wpisani są do rejestrów karnych. Inni mogą korzystać z podziemnych bunkrów.

 

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

3 thoughts on “Korea Północna: Kim Dzong Un zarządził ewakuację Phenianu – nie starczyło miejsc w schronach”

  1. Japier…wojna bedzie, ale to jest początek końca…nie zamierzam brać udziału w tym gównie…politycy mają nas za bydło jakieś. Zawsze ludzie muszą płacić za ich błedy. Najbardziej mi szkoda dzieci, nie ważne jakiego pochodzenia, religi, wyglądu. To są dzieci i czym one zawiniły?

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...
  2. W Korei nie starczyło miejsc w schronach tylko dla przestępców. Ciekawe, jak z miejscami w schronach jest w Polsce.
    Korea nas w tym wyprzedza o lata świetlne 🙂

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...
  3. \

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.