Manewry Zapad 2017- NATO jest zaniepokojone i żąda zaproszenia obserwatorów

Rosyjsko-białoruskie manewry wojskowe „Zapad – 2017”, które zostaną planowane są na terytorium Białorusi już we wrześniu, budzą uzasadniony niepokój NATO, szczególnie krajów bałtyckich. Sekretarz generalny sojuszu Jens Stoltenberg oświadczył, że zaproszenie ze strony Rosji do ich obserwowania byłoby pożądanym krokiem.

– Docenilibyśmy zaproszenie, aby móc obserwować manewry Zapad – powiedział Jens Stoltenberg podkreślając, że dobrze byłoby, aby temat ten omówiła Rada NATO-Rosja.

– Sojusz Północnoatlantycki wierzy niezachwianie w przejrzystość i wiarygodność, jeśli chodzi o takie działania wojskowe, jak manewry. Spodziewam się, że działania Rosji są w pełni zgodne z międzynarodowymi zobowiązaniami wynikającymi z Dokumentu Wiedeńskiego – powiedział sekretarz generalny NATO.

Podkreślił, że Sojusz chciałby otrzymać więcej szczegółów dotyczących manewrów, „w celu zapobieżenia wzrostowi napięcia”. Moskwa na razie nie zdradza planu ćwiczeń.

Ale nasuwa się pytanie. Jaką wartość mają zapewnienia przywódców Rosji i Białorusi jeśli przypomnimy sobie poprzednie białorusko – rosyjskie manewry z 2013 roku. Oficjalny scenariusz przekazany kierownictwu NATO informował wówczas, że wojska sojusznicze przeprowadzą symulację operacji, jaka może zaistnieć w sytuacji konfliktu religijno- etnicznego lub zagrożenia atakiem terrorystycznym. Tymczasem podczas manewrów „Zapad – 2013” ćwiczono inwazję na Polskę i państwa bałtyckie. Wielu ekspertów sugerowało, że były one kontynuacją scenariusza manewrów „Zapad – 2009”, które oficjalnie również miały mieć charakter obronny, a wzbudzały nie małe kontrowersje. Scenariusz zakładał, że w Grodnie wybucha powstanie inspirowane przez Polaków, a na pomoc Białorusi ruszają bratnie siły rosyjskie. W mieście dochodzi do starć między Polakami a komandosami z Rosji. Główna część ćwiczeń prowadzona była pod Brześciem przy samej granicy z Polską. Innym punktem scenariusza manewrów była walka z grupami dywersantów złożonymi z mniejszości etnicznych zamieszkujących Białoruś. Według niektórych doniesień, scenariusz „Zapad-2013” zakładał prewencyjny atak jądrowy na Warszawę.

Tymczasem z zapowiedzi rosyjskiego ministra obrony Siergieja Szojgu wiemy tyle, że przy opracowywaniu koncepcji scenariusza manewrów, brana jest pod uwagę „sytuacja związana ze zwiększoną aktywnością NATO w pobliżu granic Państwa Związkowego Rosji i Białorusi”. To tyle szczegółów.

Za to z informacji publikowanych przez resort obrony FR wynika, że zamierza on wysłać na Białoruś naprawdę imponujące ilości sprzętu i wojska – 4 162 eszelony, co zdaniem ekspertów może oznaczać jedno: manewry zostaną zorganizowane na niewyobrażalną dotąd skalę. Plany Kremla wywołały zrozumiałe zaniepokojenie w ukraińskich i białoruskich mediach. Sugerują one zgodnie, że może to oznaczać rozmieszczenie na Białorusi dużego rosyjskiego kontyngentu, którego celem ma być agresja wobec Ukrainy lub krajów bałtyckich, a nawet Polski. Coraz częściej wybrzmiewa teza, że dyslokacja potężnych sił rosyjskich, sprzętu wojskowego i żołnierzy mających wziąć udział w manewrach „Zapad – 2017”, stwarza niebezpieczeństwo dla Białorusi. Niektórzy eksperci sugerują, że wejście Rosjan na manewry może w konsekwencji doprowadzić do ustanowienia pełnej wojskowej i politycznej kontroli nad Białorusią.

Oficjalnie strona białoruska na razie ignoruje takie głosy. Zdaniem ministra obrony Białorusi Andrieja Rawkowa suwerenność Białorusi nie „nie może być zagrożona z definicji”, ponieważ liczba żołnierzy i sprzętu wojskowego, który przyjedzie z Rosji, a także ruchy wojsk, zostało to uzgadniane ze stroną białoruską.

Przypomnijmy sobie komentarz Aleksandra Łukaszenki, jakiego udzielił w październiku 2013 roku, a więc już po poprzednich manewrach;

„Dlaczego Polacy tak lamentowali? Polaków do dziś swędzi w niektórych miejscach, żeby odzyskać amerykański system tarczy antyrakietowej na swoim terytorium. – Nie wiem tylko, po co się narażać, bo przecież to obiekt, który w razie konfliktu czy wojny byłby zniszczony w pierwszej kolejności. I my, i Rosjanie, mamy wystarczająco dużo środków, by go unieszkodliwić” – powiedział białoruski prezydent.

źródło: kresy
Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

One thought on “Manewry Zapad 2017- NATO jest zaniepokojone i żąda zaproszenia obserwatorów”

  1. jakiś czas temu ktoś pisał ” wojna …przecież nie ma o co walczyć ponieważ każdy ma co tylko chce” hmmmmmm Nowa wojna która szumnie nazywać się będzie 3 wojna światowa to rodzaj uwaga …* ZABAWY *
    2017 rok ma być bardzo krwawy. Co chciała powiedzieć Queen Elizabeth – o jakich słowach trzeba zapomnieć ??? Czy królowa jest w areszcie domowym ?
    Co planują światowe elity ? Kwiecień 2017 już za parę dni. Czy warto kupić suchy prowiant w metalowych puszkach oraz zgromadzić duże ilosci wody ?

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.