Martwe fale zabiły już wiele osób. Rozciągają się od Chile po Mesyk

O wybrzeże Ameryki Łacińskiej uderzają wysokie na cztery metry tzw. martwe fale. Troje ludzi nie żyje, jedna osoba jest zaginiona, a setki osób ewakuowano z powodu ogromnych fal.

Fale pojawiły się 2 maja na wybrzeżu Pacyfiku w państwach Ameryki Łacińskiej od Meksyku po Chile.

Jedna osoba utonęła w meksykańskim Acapulco. Trzy inne osoby zostały hospitalizowane, a 165 osób przebywa w schroniskach. Co najmniej 218 domów w stanie Guerrero zostało uszkodzonych. Dostęp do plaż jest monitorowany przez wojsko.

W Salwadorze zaginął nastolatek. Tam również ze względów bezpieczeństwa zamknięto plaże. W El Tunco, turystycznym centrum Salwadoru, morze zalało restauracje i ulice.

Kolejne ofiary rozszalałego morza przebywały w Panamie oraz w Chile.

Martwe fale – Mar del fondo

Ten dramat to skutek cyklicznego zjawiska. Nazywa się je marejada lub mar del fondo (pol. martwa fala). Jest to ogromna, powoli gasnąca fala posztormowa, która powstaje na skutek długotrwałego działania wiatru na rozległych obszarach wodnych. Może być również wywołana trzęsieniem ziemi, wybuchem podwodnego wulkanu lub eksplozją bomby atomowej.

Według meksykańskich władz martwe fale posztormowe prawdopodobnie będą uderzały w wybrzeże przez kolejne cztery dni.

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.