Meteoryt z Czelabińska ma dużą rodzinę. Kolejne skały mogą spadać na naszą planetę

Meteoryt z Czelabińska ma dużą rodzinę. Kolejne skały mogą spadać na naszą planetę

Ogromny meteoryt, który eksplodował w lutym tego roku kilka metrów ponad głowami mieszkańców Czelabińska, może być częścią całej grupy planetoid, które stanowią poważne zagrożenie dla Ziemi. Do takich wniosków doszli astronomowie: Carlos i Raul Fuente Marcos z Uniwersytetu w Madrycie.

Pomimo imponującej wielkości czelabińskiego meteorytu (szerokość obiektu oszacowano na 18 metrów), naukowcom nie udało się ustalić dokładniej trajektorii lotu skały. Dopiero po eksplozji meteorytów z innych grup udało się obliczyć drogę przebycia i tor poruszania się badanych obiektów. Niestety, wyniki uzyskane przez niezależnych naukowców są różne, dlatego ustalenie dokładnej orbity nie jest możliwe.

Braci Fuente Marcos próbuje rozwiązać ten problem za pomocą licznych modeli komputerowych. Najpierw dokonali symulacji obiektów posiadających orbity bardzo podobne do tej, jaką miał meteoryt z Czelabińska. Spośród miliarda badanych wybrali dziesięć, które latają po tej samej trajektorii (ich średnica miała od 5 do 200 metrów). Na tej podstawie naukowcy wnioskują, że obiekty te są pozostałościami po krystalicznej komecie, jaka rozpadła się najprawdopodobniej pod wpływem Słońca 40 tys. lat temu. Miało to miejsce w czasie przelotu między Marsem a Wenus, gdzie następował gwałtowny wzrost temperatury.

Bracia Fuente z jednej strony obawiają się, że takich meteorytów, jak te z Czelabińska, może być więcej i stoją na kursie kolizyjnym z Ziemią, z drugiej zaś podkreślają, że jest jeszcze za wcześnie, by panikować. Naukowcy tłumaczą, że ziemskie przyciąganie odgrywa kluczową rolę m.in. w trajektorii przelotu takiego obiektu. Ponadto autorzy badania zauważyli, że ich obliczenia mogą być błędne.

Aktualnie najbardziej prawdopodobnym kandydatem do „brata” czelabińskiego meteorytu może być 200-metrowa planetoida 2011 EO40, której orbita została obliczona na podstawie obserwacji poczynionych w ciągu 34 dni. Astronomie z NASA twierdzą, że mają za mało danych, by przewidzieć dokładny przelot obiektu. Do ustalenia trajektorii potrzebna jest obserwacja przez minimum dwa lata – czytamy w komunikacie.

źródłlo:http://krolowa-superstar.blog.pl

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.