Morze wdarło się do miast w USA. Wszystko pływa

Nie wiatr, lecz ulewne deszcze i przypływ sztormowy poczyniły największe zniszczenia na wybrzeżach amerykańskich stanów Karolina Północna i Południowa. Choć deszcze nie ustają, to jednak już rozpoczęło się sprzątanie. Tymczasem bilans ofiar wciąż rośnie.

Matka z dzieckiem to kolejne ofiary śmiertelne huraganu Florence, który wczoraj (14.09) około godziny 13:00 czasu polskiego uderzył we wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Oko cyklonu weszło na ląd nad wschodnim przedmieściem Wilmington w Karolinie Północnej.

Zdjęcie satelitarne huraganu Florence. Fot. NASA.
Zdjęcie satelitarne huraganu Florence. Fot. NASA.

Po wielu godzinach ulew mieszkańcy, którzy się nie ewakuowali, ujrzeli błękitne niebo. Dosłownie na kilkanaście minut wyjrzało słoneczko, deszcz ustał, a wiatr niemal całkowicie osłabł, jak to zwykle ma miejsce w samym oku cyklonu. Ciśnienie w ciągu 6 godzin spadło aż o 26 hPa do poziomu 966 hPa.

Jednak chwilę później nawałnica uderzyła z jeszcze większą siłą niż wcześniej. Stacja meteorologiczna w Wilmington odnotowała średnią prędkość wiatru dochodzącą do 105 km/h, a porywy nawet do 170 km/h. Tak mocno nie wiało tam od czasu huraganu Helene w 1958 roku.

Florence po uderzeniu w ląd jako huragan najniższej, pierwszej kategorii, bardzo szybko traciła impet, jednak nadal powodowała szkody. Wiatr łamał i powalał drzewa i słupy energetyczne, uszkadzał zabudowania. Jednak o wiele gorszy okazał się przypływ sztormowy. Wystarczyło, że poziom morza podniósł się o 1-2 metry, aby morska woda wdarła się na setki metrów w głąb lądu, zalewając ulice miast i miejscowości.

W wodzie pływało dosłownie wszystko, najróżniejsze przedmioty, w tym samochody. Plaże zostały całkowicie zmyte, na długie miesiące tracąc swoje piękno. Dzieła zniszczenia dopełniły ulewy. W ciągu godziny potrafiło spaść ponad 50 mm deszczu, a w ciągu doby ponad 500 mm.

Bilans szkód poczynionych przez żywioł jest olbrzymi i nadal rośnie. Według ostatnich aktualizacji zginęło 5 osób. Wśród ofiar znalazła się matka z dzieckiem, na których dom runęło drzewo. Ratownicy pomogli dotychczas setkom ludzi, który chcieli się ewakuować podczas huraganu, jednak utknęli w wodach powodzi.

Aktualna lokalizacja i prognozowana trasa byłego huraganu Florence. Fot. NHC.
Aktualna lokalizacja i prognozowana trasa byłego huraganu Florence. Fot. NHC.

Transport drogowy, kolejowy i lotniczy w obu Karolinach i Wirginii jest sparaliżowany. Nie ma łączności, a bez prądu pozostaje niemal 800 tysięcy odbiorców. Władze zdecydowały o prewencyjnym wyłączeniu jednej z elektrowni atomowych w Brunswick w Karolinie Północnej.

Florence osłabła, jednak w następnych dniach będzie już jako niż tropikalny wędrować nad wschodnimi regionami USA przynoszą ulewne deszcze, a miejscami także burze, które mogą być połączone z tornadami. Między wtorkiem a środą (18-19.09) pozostałości po huraganie przejdą nad Waszyngtonem, Filadelfią, Nowym Jorkiem i Bostonem.

Florence to najpotężniejszy huragan na Atlantyku od początku tego roku. W apogeum swej aktywności, między 4 a 5 września, osiągał przedostatnią, czwartą kategorię w skali siły tego typu zjawisk. Średnia prędkość wiatru dochodziła do 220 km/h, a ciśnienie w jego oku spadło do 939 hPa.

 

Źródło: TwojaPogoda.pl
Wspomóż nasz rozwój i Udostępnij:

3
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
bezgranicznie kochającydddddddddddddddddddbezgranicznie kochający Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
bezgranicznie kochający
Gość
bezgranicznie kochający

Aż miło się patrzy na taki rozpierdol w żydraelu 🙂 Szkoda, że jewropa jeszcze cała…

ddddddddddddddddddd
Gość
ddddddddddddddddddd

byłeś już u psychiatry śmieciu/

bezgranicznie kochający
Gość
bezgranicznie kochający

Po pierwsze to dla ciebie jestem Pan a po drugie to psychiatrę poleciłbym tobie gdyby był dla ciebie chociaż gram nadziei. Czuję jednak, że byłoby to marnotrawstwo czasu i pieniędzy, które lepiej spożytkujesz siedząc na swojej kupie gnoju w gumofilcach i łykając propagandę sukcesu żydraela i gejropy.