Na drodze do zagłady „Zagrażamy już samym sobie”

zagłada człowieka zegar ONZ

Nie milkną echa ostatniego raportu ONZ dotyczącego gwałtownego wymierania gatunków. – Jesteśmy na drodze do zagłady i to będzie gigantyczny problem także dla nas.

Ostatnie raporty nie pozostawiają złudzeń – tracimy gatunki w zastraszająco szybkim tempie.

Możemy mówić już o szóstym masowym wymieraniu gatunków, pierwszym z powodu działalności człowieka – mówiła Katarzyna Karpa-Świderek z WWF Polska, organizacji zajmującej się ochroną gatunków. Jak powiedziała, jesteśmy na dobrej drodze do zagłady bioróżnorodności i będzie to gigantyczny problem dla człowieka. Nie możemy zapomnieć, że jesteśmy tylko częścią przyrody, a nie jej panami.

Tysiące danych w jednej publikacji

Raport jest bardzo alarmujący, ponieważ pokazuje regionalnie jak kurczą się zasoby przyrody. Jednak jak powiedziała Karpa-Świderek, te dane nie jest niczym nowym. Do stworzenia raportu wykorzystano tysiące źródeł informujących o aktualnym stanie środowisk i ekosystemów.

– W listopadzie mieliśmy raport, który pokazał, że od 1974 do 2004 roku straciliśmy 60 procent populacji kręgowców. No i pokazał, że zajęliśmy już 3/4 lądów, wycięliśmy lasy pod rolnictwo albo je po prostu zniszczyliśmy, tak zatruliśmy, że tam się wiele gatunków nie jest w stanie już utrzymać. A jak w tym tempie będziemy wylesiać, wycinać, to w 2050 roku zostanie już tylko 10 procent terenów dla dzikiej przyrody – poinformowała Karpa-Świderek.

Człowiek zagrożeniem

Jak przyznała, człowiek wybiera do ekspansji te tereny świata, które są dla niego przyjazne. Niestety, najczęściej przyjazne są też dla mnóstwa gatunków roślin i zwierząt.

– Tam gdzie bioróżnorodność jest największa, prowadzimy taką zmasowaną wycinkę, że zagrażamy już samym sobie, bo to jest tak, że z jednej strony potrzebujemy dużo żywności, którą potem częściowo marnujemy, więc wycinamy, emitujemy przy tym gazy cieplarniane, te gazy cieplarniane mogłyby zostać pochłonięte przez lasy, ale ups, lasy nagle wycięliśmy. I to taki samonakręcający się mechanizm, który prowadzi do tego, że podnosimy tę średnią temperaturę ziemi i ona już jest na poziomie groźnym, już widać te anomalie pogodowe – mówiła.

Zauważyła również, że połowa plastiku, który jest produkowany, jest wykorzystywana tylko raz. Według niej absurdalne jest wykorzystywanie jeden raz czegoś, co zalega na Ziemi 400 lat.

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
KimBury Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
KimBury
Gość
KimBury

Oczywistość. Ale plastik to mały pikuś. Gorzej z narzędziami zbiorowego niszczenia – bomby atomowe i wszelkie różne czekają by wybuchnąć, tak jak SZA i Israel czekają by napaść na Iran.