Nad Polskę dotarła chmura dwutlenku siarki z wulkanu Bardarrbunga

Podczas erupcji wulkanu Bardarbunga na Islandii, która jest największą w Europie od stuleci, emitowane są olbrzymie ilości dwutlenku siarki. W ostatnich dniach toksyczna chmura przeszła nad Wielką Brytanią i Niemcami, aż dotarła do Polski.

19 września nastąpiła kolejna silna erupcja wulkanu Bardarbunga na Islandii. Do atmosfery wyemitowane zostały większe ilości tlenków siarki, niż kiedykolwiek wyprodukowały zakłady przemysłowe w Europie.

Wulkan Bardarbuncha chmura siarki nad Polską

Chmura bezbarwnego gazu o ostrym, gryzącym i duszącym zapachu, silnie drażniącym drogi oddechowe, zaczęła się rozprzestrzeniać wraz z wiatrem w kierunku Wielkiej Brytanii. 20 i 21 września przeszła od Szkocji aż po Kanał La Manche.

21 września znalazła się nad północnymi i północno-wschodnimi regionami Niemiec, w tym nad Berlinem. Wreszcie w miniony poniedziałek (22.09) dotarła nad Polskę, wędrując w pasie od zachodniego Pomorza przez Wielkopolskę i Ziemię Łódzką po Mazowsze i Lubelszczyznę.

19 września nastąpiła kolejna silna erupcja wulkanu Bardarbunga na Islandii. Do atmosfery wyemitowane zostały większe ilości tlenków siarki, niż kiedykolwiek wyprodukowały zakłady przemysłowe w Europie.

Chmura bezbarwnego gazu o ostrym, gryzącym i duszącym zapachu, silnie drażniącym drogi oddechowe, zaczęła się rozprzestrzeniać wraz z wiatrem w kierunku Wielkiej Brytanii. 20 i 21 września przeszła od Szkocji aż po Kanał La Manche.

21 września znalazła się nad północnymi i północno-wschodnimi regionami Niemiec, w tym nad Berlinem. Wreszcie w miniony poniedziałek (22.09) dotarła nad Polskę, wędrując w pasie od zachodniego Pomorza przez Wielkopolskę i Ziemię Łódzką po Mazowsze i Lubelszczyznę.

W tym dniu nad Polską przechodził front atmosferyczny niosący opady deszczu. Jako, że dwutlenek siarki dobrze rozpuszcza się w wodzie, dając słaby kwas siarkawy, istniało ryzyko, że miejscami spadł wraz z deszczem na ulice naszych miejscowości.

Nie trzeba się jednak obawiać, ponieważ jego ilości nie były duże i zanim dotarły do powierzchni ziemi zapewne w znacznej mierze uległy rozpadowi. Znacznie większe ilości dwutlenku siarki mogłyby doprowadzić do opadów tzw. kwaśnych deszczy, które mają działanie degradacyjne, zwłaszcza dla roślinności.

O wiele większe problemy z wyziewami pochodzącymi z wulkanu Bardarbunga mają mieszkańcy Islandii. Jak wynika z pomiarów jakości powietrza, przekroczenie dopuszczalnej ilości dwutlenku siarki notuje się setki kilometrów od wulkanu, nawet na ulicach Reykjaviku, stolicy Islandii.

W porze największego zanieczyszczenia powietrza ludności zaleca się pozostanie w domach i zabezpieczenie wszystkiego, co znajduje się na otwartej przestrzeni. Jeśli erupcja Bardarbungi nie ustanie, to do ziemskiej atmosfery będą uwalniane coraz to większe ilości dwutlenku siarki, które mogą być coraz bardziej niebezpieczne.

Na szczęście w dalszym ciągu wulkan nie emituje popiołów, które mogłyby się okazać dużo bardziej kłopotliwe aniżeli tlenki siarki. Mogłoby dojść do podobnego paraliżu w ruchu lotniczym, co w 2010 roku, gdy odwołanych zostało 100 tysięcy lotów, a 10 milionów podróżnych było uziemionych.

Wulkan Bardarbuncha chmura siarki nad Polską

źródło: TwojaPogoda.pl

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.