NATO zaniepokojone możliwością interwencji Rosji na terenie Polski

8
31

Liczący 70 km „przesmyk suwalski” w ostatnim czasie stał się powodem niepokoju w NATO, czego wyraz dał gen. Frederick Hodges, dowódca Armii USA w Europie. Eksperci obawiają się, że ten strategicznie ważny region, potencjalnie, mógłby stać się miejscem rosyjskiej inwazji lądowej. Jej wynikiem mogłoby być utworzenie „lądowego mostu” między Kaliningradem i Białorusią, a także odcięcie państw bałtyckich od reszty terytorium NATO. W kontekście tego teoretycznego scenariusza powróciła kwestia tzw. przesmyku Fulda z okresu zimnej wojny.

„Przesmyk suwalski” to największe zmartwienie NATO w ostatnich tygodniach. Liczący około 70 km długości odcinek granicy polsko-litewskiej w okolicach Suwałk, rozdzielający terytoria Obwodu kaliningradzkiego i Białorusi, ma ogromne znaczenie dla flanki wschodniej.

Polska Rosja

Region ten zapewnia łączność lądową z państwami bałtyckimi – to właśnie tą drogą, w razie potrzeby, inne państwa Sojuszu mogłyby udzielić wsparcia Litwie, Łotwie i Estonii. Swoich obaw nie kryje gen. Frederick „Ben” Hodges, dowódca Armii USA w Europie, który już na początku października zwrócił uwagę na potencjalne ryzyko związane z tą częścią terytorium NATO. O sprawie poinformowały nie tylko media zachodnie, ale także dziennik „Daily Times” z… Pakistanu.

kaliningrad

Niepokój amerykańskich wojskowych wynika z obaw, że ewentualne zajęcie tego regionu przez Rosję doprowadziłoby nie tylko do utworzenia lądowego mostu łączącego Kaliningrad i Białoruś, ale odcięłoby także państwa bałtyckie od pozostałej części terytorium Sojuszu. W takim scenariuszu udzielenie pomocy Litwie, Łotwie i Estonii przez inne państwa NATO drogą lądową byłoby niemożliwe. Debata na ten temat, przynajmniej na razie, jest mocno teoretyczna, ale powinna zostać powiązana z dwoma praktycznymi kwestiami – militarnym wzmacnianiem flanki wschodniej NATO oraz ewentualnymi planami Polski wobec jej północno-wschodniej granicy.

przesmyk_suwalski

„Doskonałe” miejsce dla rosyjskiej inwazji? „To powód do niepokoju”

Wojskowi Sojuszu niepokoją się odbywającymi się w pobliżu państw bałtyckich ćwiczeniami organizowanymi przez Rosję. Gen. Hodges podczas wizyty w Pentagonie w ubiegłym tygodniu podkreślał, że nie są one ani zapowiadane, ani wizytowane przez wysłanników z Zachodu. – Dowiadujemy się o nich dopiero, gdy się odbywają.

To dla nas zagrożenie i powód do niepokoju – przyznał dowódca Armii USA w Europie, cytowany przez NBC News. Już teraz istnieją poważne obawy, czy NATO byłoby w stanie zareagować odpowiednio szybko, by zapobiec ewentualnemu zajęciu „przesmyku suwalskiego” przez rosyjskie siły zbrojne, np. te uczestniczące w ćwiczeniach organizowanych w regionie.

Zdaniem dziennikarza NBC News Jima Macedy, „przesmyk suwalski” byłby „doskonałym” miejscem dla rosyjskiej inwazji lądowej przy użyciu wojsk pancernych, a Zachód nie mógłby zrobić nic, by zapobiec faktycznemu oddzieleniu państw bałtyckich od pozostałych sojuszników z NATO. Obawy te potwierdził nie tylko gen. Hodges, ale także gen. Philip Breedlove, dowódca sił NATO w Europie.

Prezydent Barack Obama podczas wizyty w Tallinnie w 2014 roku jednoznacznie zadeklarował, że Sojusz będzie bronić wszystkich swoich członków; nie będzie to jednak możliwe bez utworzenia stałych baz NATO w państwach bałtyckich i w Polsce i ciągłego stacjonowania oddziałów Sojuszu w tej części Europy.

NATO wyciągnie wnioski? „Krym? Tego nikt się nie spodziewał”

Konflikt zbrojny na Ukrainie zakończył w Europie okres „projekcji pokoju”. Zachodni wojskowi z jednej strony twierdzą, że agresja wobec kolejnych państw jest teraz mało prawdopodobna, ale z drugiej, podkreślają oni jednak konieczność przygotowania się na podobne zagrożenia.

Najlepiej świadczą o tym słowa gen. Hodgesa, który powiedział: „Czy jest możliwe, by Rosja spróbowała zamknąć przesmyk suwalski? Nie. Ale nie myślałem jednak, że tak stanie się z Krymem; tego nikt się nie spodziewał”. Idąc tym tokiem rozumowania, można by się spodziewać utworzenia baz NATO także w rejonie „przesmyku”, ale trudno spekulować, czy tak się stanie.

Przywódcy państw NATO podczas szczytu w Newport podjęli decyzję o stopniowym przenoszeniu potencjału zbrojnego Sojuszu w kierunku wschodnim, ale nie decydowali się na utworzenie stałych baz w tej części Europy.

Co więcej, w ostatnim czasie debata na ten temat stanęła właściwie w miejscu, choć ponownie ożywić ją mogą działania podejmowanych przez Polskę oraz inne państwa flanki wschodniej, takie jak miniszczyt w Bukareszcie. Paradoksalnie, przeszkodą w osiągnięciu tego celu może być deeskalacja napięcia na Ukrainie, dzięki czemu Rosja mogłaby osiągnąć swój cel, jakim jest zniesieniu sankcji nałożonych przez Zachód.

źródło: onet

8 KOMENTARZE

  1. A na H…j Rosjanom potrzebne Suwałki , w pierwszej kolejności to zaatakowali by z Białorusi bo tam Rosja ma dywizjon czołgów, niech Białystok się zbroii

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.