19 Lis, 2017

Norwegowie wybudowali Globalne Arktyczne Archiwum

Człowiek XXI wieku jest poddawany regularnemu bombardowaniu złymi, negatywnymi informacjami z dziedziny nadchodzących katastrof. Katastrofy te możemy podzielić na te zależne od człowieka i te niezależne. A zatem mamy na stole III wojnę światową, terroryzm, mutujące wirusy i  bakterie mogące zabijać miliony ludzi, broń nowej generacji zdolna zniszczyć nie tylko wroga, ale i całą planetę. Z kolei te niezależne od człowieka to przede wszystkim zagrożenia płynące z kosmosu, z odmętów wszechświata, asteroidy, komety, niezidentyfikowane planety, czarne dziury i być może jakaś wrogo nastawiona względem ludzkości rasa istot pozaziemskich.

Część społeczeństwa wierzy w realność tych zagrożeń z kolei druga część nie wierzy, ponieważ czasem lepiej nie dopuszczać do siebie złych informacji, bo wówczas trzeba byłoby się z nimi zmierzyć. Tak czy owak owe informacje istnieją, żyją w obiegu globalnym i część z nich jest totalne nierealna, ale część jak najbardziej ma podstawy do istnienia. Dlaczego o tym piszemy? Otóż w Stanach Zjednoczonych, ale i nie tylko tam, budowane są ogromne schrony podziemne, ich przeznaczenie jest nieznane, niewiadome, mało tego zaprzecza się ich istnieniu, mimo że są mocne dowody świadczące jednoznacznie o prawdziwości tych informacji.

Rok 2008 okazał się przełomem w tego typu konstrukcjach i budowlach. Otóż jak z pewnością część z Was wie, to właśnie w roku 2008 na archipelagu Svalbard oficjalnie otworzono tak zwany Globalny Bank Nasion, gdzie są przechowywane nasiona wszystkich jadalnych roślin naszego globu, by w razie jakiegoś kataklizmu czy wręcz apokalipsy móc na nowo rozpocząć nazwijmy to normalne życie, kontynuować egzystencję naszej cywilizacji. A zatem czy tworzono by taki projekt gdyby nie miał on podstaw istnienia? Podstaw, których być może się nam nie ujawnia.

Kilka miesięcy temu w tym samym regionie zostało otwarte Globalne Arktyczne Archiwum, gdzie na specjalnej taśmie, będą magazynowane wszelkiego rodzaju dane. Być może twórcy Globalnego Arktyczne Archiwum odwiedzili naszą stronę i stąd tego typu nazwa, ale to tak na marginesie z przymrużeniem oka. Wracając do tematu, Globalnego Arktycznego Archiwum to jest ono zlokalizowane dokładnie tysiąc kilometrów z dala od Bieguna północnego i zostało umiejscowione wewnątrz nieużywanej i dawno już opuszczonej kopalni węgla.

Zostały wystosowane już odpowiednie pisma do wielu Państw świata, nieoficjalnie mówi się, że również takie pismo zostało wysłane do Polski. Owo pismo zawiera zachętę do tego, aby rozpocząć przechowywanie ważnych i strategicznych informacji w owym archiwum, które zostało powołane do tej misji. Sprawa ta jest niewątpliwie bardzo delikatna, gdyż istnieje pewna granica poufności, czy też tajności informacji dla poszczególnych krajów.

Innymi słowy informacje zagrażające bezpieczeństwu narodowemu czy informacje z danymi osobowymi obywateli danego państwa. Tutaj mamy jak zwykle w tego typu przypadkach problem natury moralnej, jak on zostanie rozwiązany, to oczywiście czas pokaże, nie mniej jednak powstanie Globalnego Arktycznego Archiwum w rejonie Globalnego Banku Nasion nie jest przypadkiem, ich ulokowanie z pewnością także ma konkretny cel.

Norweskie konsorcjum Piql zajmujące się konwersją danych szacuje, że taśma, na której będą przechowywane dane może przetrwać od czterystu do nawet tysiąca lat a zatem przydatność niewątpliwie wzrasta. Na dzień dzisiejszy oficjalnie tylko Meksyk i Brazylia biorą udział w tym projekcie. Ale w ramach ciekawostki, zastanówmy się nad jedną kwestią. Załóżmy, że za kilka lat duża ilość państw naszego globu przystąpi do tego projektu a pytanie brzmi, co jeżeli jakaś instytucja rządowa lub po za rządowa negatywnie nastawiona do ludzkości uzyska dostęp do danych zgromadzonych w owym Globalnym Arktycznym Archiwum?

źródło: globalne-archiwum.pl
Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

One thought on “Norwegowie wybudowali Globalne Arktyczne Archiwum”

  1. 0:39 heh, ktoś tutaj oglądał Stargate

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.