Planeta Nibiru – co mówi NASA?

,,Wszystko, co mogę powiedzieć to jest to, że nie wiemy, co to jest.’’

Gerry Naugebauer.

Wszechświat przemierza niezliczona ilość asteroid, meteorytów czy też planet. Znikoma część jest nam znana dzięki badaniom, jakie prowadzi NASA. Ta organizacja skupia się głównie na najbliższym otoczeniu i na samej drodze mlecznej, ponieważ w gruncie rzeczy ludzkość nie dysponuje jeszcze wystarczająco specjalistycznym sprzętem oraz technologią do tego, aby zbadać najdalsze zakątki wszechświata. Zatem jeżeli nasza galaktyka i nasz układ słoneczny to powstaje tutaj zasadnicze pytanie o ciała niebieskie, które mogą zagrażać naszej planecie. NASA powstała między innymi po to, aby stanowić pierwszą linię obrony przed tym, co może nadejść z mroków naszej galaktyki.

Nie mniej jednak nie będziemy dziś skupiać się na tej organizacji, ponieważ tutaj jedna informacja wystarczy, otóż NASA przyznaje, że obecnie zbadała oraz wyznaczyła trajektorię lotu dla około 7 procent ciał niebieskich, które mogą w przyszłości przelecieć w pobliżu naszej planety, mogą przeciąć jej orbitę. Dziś od tego abstrahujemy i zastanowimy się nad czymś innym. Otóż wielu archeologów i badaczy historii uważa, że w przeszłości został wymyślony system umożliwiający oddalenie od naszej planety niebezpiecznych asteroid, meteorów czy planet, jak chociażby mityczna Nibiru. Ów system ma się opierać na dźwięku o wysokiej częstotliwości, czy takowy system istnieje? Tego dziś nikt potwierdzić nie może, ale zagrożenie płynące z kosmosu nadal istnieje.

A zatem czym jest Nibiru? NASA w roku 1982 oficjalnie przyznała, że jest taka możliwość, aby istniała dodatkowa planeta w naszym układzie słonecznym. Rok później po tym sensacyjnym oświadczeniu, to jest w roku 1983 NASA umieściła na orbicie satelitę IRAS do obserwacji w podczerwieni. Satelita ten wykrył obiekt o dużych rozmiarach, obiekt, który można było zakwalifikować jako planetę. Informacja ta szybko obiegła całe Stany Zjednoczone elektryzując naukowców, amatorów i fanów astronomii. Washington Post tak podsumował owe odkrycie.

,,Ciało niebieskie prawdopodobnie wielkości Jowisza znajdujące się na tyle blisko Ziemi, że można uznać je za część Układu Słonecznego, zostało wykryte przez orbitujący teleskop z kierunku konstelacji Oriona.’’

Przy tej okazji zatrzymajmy się na moment. Otóż konstelacja Oriona to punkt na niebie, którym wybitnie a możne nawet w sposób skrajnie szalony interesowały się prastare cywilizacje. Owe zainteresowanie zapewne nie było przypadkowe. Obecnie wspomina się, iż konstelacja Oriona może być miejscem zamieszkania obcych cywilizacji. Dodatkowo jest to punkt we wszechświecie charakteryzujący się gigantyczną aktywnością. Wspomina się również, iż właśnie planeta Nibiru czy też planeta X, ma nad lecieć z tamtego kierunku a samo centrum konstelacji Oriona może być tunelem czasoprzestrzennym. Powróćmy jednak do faktów.

Po publikacji, Washington Post i nagłym wzroście zainteresowania tym tematem szef zespołu badawczego IRAS Gerry Naugebauer powiedział znamienne słowa, które przeszły do historii.

,,Wszystko, co mogę powiedzieć to jest to, że nie wiemy, co to jest.’’

Przy tej okazji powstało wiele teorii spiskowych. Największą z nich jest ta mówiąca, iż najpotężniejsze państwa naszego globu wiedzą o nadciągającym kataklizmie i w związku z tym podjęły odpowiednie kroki by przeżyć zbliżający się przelot Planety X. Innymi słowy kroki mające na celu przetrwanie. Panuje również przekonanie i świadomość, że nie da się ocalić wszystkich, to też ocaleni zostaną ci, którzy będą sklasyfikowani jako warci ocalenia. W tym przypadku stawia się na ciszę i brak rozgłosu tak by nie wywoływać nie potrzebnej paniki bądź też zainteresowania.

Dziś jedno jest pewne, ciało niebieskie o ogromnych rozmiarach zostało już w roku 1983 wykryte przez IRAS. NASA potwierdziła to odkrycie. Jednak zauważmy, że od tamtego czasu ta organizacja praktycznie nabrała wody w usta i milczy w tej sprawie, jak gdyby nagle owa Planeta X wyparowała. To jednak nie zakończyło tematu. Przez lata wielokrotnie wypływały nowe informacje mówiące, iż to coś zbliża się i leci w kierunku naszej Planety. W artykule zamieściliśmy fotografię, do jakiej dotarł Andy Lloyd w roku 2003. Publikujemy ją, dlatego ponieważ została przez wielu niezależnych badaczy uznana za prawdziwą.

źródło: globalne-archiwum
Ocena: 1.0. Przez 1 osobę.
Proszę Czekać...

11 thoughts on “Planeta Nibiru – co mówi NASA?”

  1. „niemniej” a nie „nie mniej” – polski język nie jest trudny o ile nie spało się na lekcjach języka polskiego. A nawet jak się spało, to słownik ortogaficzny jest dostępny za darmo w internecie.

    Ocena: 1.0. Przez 1 osobę.
    Proszę Czekać...
  2. Fotka najprawdziwsza na świecie. Cyknięta Iphonem 7 z pokładu Mercedesa S7000. Zwróćcie uwagę jak ładnie proporcje księżyca do ziemi wyszły. A tło dzięki dużej czułości matrycy pfona 6400 ISO.

    🙂 🙂 🙂 🙂

    Ocena: 1.0. Przez 2 osoby.
    Proszę Czekać...
  3. Jebac PIS stare baby i ta strone ????

    Ocena: 1.0. Przez 3 osoby.
    Proszę Czekać...
    1. ??

      Ocena: 3.0. Przez 2 osoby.
      Proszę Czekać...
    2. Twój nick pasuje do Twojej osobowości i poziomu inteligencji 🙂

      Ocena: 3.0. Przez 2 osoby.
      Proszę Czekać...
      1. @Aiyyo
        Też byś tak pisał, jakby Ci jacyś panowie przy ptaku grzebali. Wypada pochwalić Żydosława za umiarkowaną znajomość polskiego. 🙂

        Jeszcze nikt nie zagłosował.
        Proszę Czekać...
        1. Szalom siersciuchu

          Jeszcze nikt nie zagłosował.
          Proszę Czekać...
    3. TY WULGARNY CHAMIE, O ZEROWYM ILORAZIE INTELIGENCJI.

      Ocena: 2.5. Przez 2 osoby.
      Proszę Czekać...
      1. TY WULGARNA KURWO O POZIOMIE INTELIGENCJI ZEPSUTEJ MUSZTARDY.

        Ocena: 2.3. Przez 3 osoby.
        Proszę Czekać...
  4. Gdzie jest ta fotografia? Ta plonaca planeta na tle ziemi i kolorowego tła ma być niby prawdziwa? ??

    Ocena: 3.0. Przez 2 osoby.
    Proszę Czekać...
    1. Jest prawdziwa jak moj nick ????

      Ocena: 3.0. Przez 2 osoby.
      Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.