Połowa Polski w ogromnej suszy! Nadchodzące obfite deszcze mogą wywołać powódź

Wszystko wskazuje na to, że najgorszą suszę mamy już za sobą. Wskazują na to nie tylko najnowsze dane Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa, ale też prognozy długoterminowe, w których dominują obfite deszcze.


O tej porze roku brak deszczu to katastrofa dla rolników, ogrodników i sadowników, a wybawienie dla urlopowiczów. Dotychczas aura nie rozpieszczała tych pierwszych, a raczyła tych drugich, bo było nadzwyczaj sucho, słonecznie i ciepło.

To właśnie dlatego kolejny raport Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach (IUNG) prezentuje się kiepsko, jednak za sprawą ostatnich deszczy, lepiej od poprzedniego, co dla rolników jest dobrą wiadomością. Liczba gmin dotkniętych suszą zmniejszyła się z 92% do 56%.

Wskaźnik Klimatycznego Bilansu Wodnego w okresie 1 maja - 30 czerwca 2018 roku. Dane: IUNG
Wskaźnik Klimatycznego Bilansu Wodnego w okresie 1 maja – 30 czerwca 2018 roku. Dane: IUNG

To oznacza, że jeszcze pod koniec czerwca susza wyniszczała uprawy na polach niemal w całym kraju, a obecnie już tylko na połowie. Najbardziej poszkodowana jest północna połówka Polski, a w szczególności Nizina Wielkopolska, Nizina Szczecińska i Wysoczyzna Żarnowiecka. Występuje tam bardzo duży deficyt wody sięgający 250-260 mm.

Wśród najbardziej wyschniętych regionów znajdują się okolice popularnych kurortów nadbałtyckich, zwłaszcza na zachodnich i wschodnich krańcach wybrzeża. Sucha i pogodna aura sprzyja plażowaniu, ale zmniejsza tegoroczne plony.

Potencjalny zasięg suszy w zbożach jarych w okresie 1 maja - 30 czerwca 2018 roku. Dane: IUNG.
Potencjalny zasięg suszy w zbożach jarych w okresie 1 maja – 30 czerwca 2018 roku. Dane: IUNG.

Trudna sytuacja związana z suszą ma miejsce także na Kujawach oraz we wschodniej części Pojezierza Mazurskiego. Zupełnie inaczej jest na południu kraju, gdzie susza ustąpiła. Szczególnie korzystnie ostatnie deszcze zapisały się w południowej części Śląska, Małopolski i Podkarpacia.

Susza dobiega końca?

Tymczasem prognozy długoterminowe wskazują na znaczące sumy opadów w perspektywie następnych 2 tygodni. Jeśli się potwierdzą, to do 21 lipca w większości regionów kraju spadnie powyżej 50 mm deszczu, na południu i wschodzie powyżej 100 mm, a w Tatrach nawet ponad 200 mm.

Są to na tyle duże sumy opadów, aby powodować podtopienia, a nawet wezbrania rzek, jeśli znaczna ich część spadnie w ciągu 2-3 dni. Ulewy poprawią sytuację na polach, jednak urlopowicze nie będą zadowoleni częstymi opadami.

Sumy opadów prognozowane w dniach 5-21 lipca 2018. Fot. wxcharts.eu

Wyjątkiem mają być krańce zachodnie, gdzie spaść ma poniżej 20 mm deszczu, a na zachodnim krańcu wybrzeża zaledwie 5 mm. To oznacza, że susza w Wielkopolsce zelżeje, zaś pogłębi się na Pomorzu, a zwłaszcza na zachodnich krańcach zachodniego Pomorza.

Jeśli prognozy się sprawdzą, nawet w części, to czeka nas spore przemeblowanie w pogodzie. Nie będzie już sucho i słonecznie, a zdecydowanie bardziej deszczowo, przy temperaturach w zakresie od 20 do 25 stopni.

Źródło: TwojaPogoda.pl
Podziel się
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  • 32
  •  
  •  
    32
    Udostępnienia

5
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
BarbaradartRenataimieTomasz Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Barbara
Gość
Barbara

Mieszkam w Poznaniu. W tym roku padało kilka razy, zawsze nie dłużej niż 15 minut. )Od początku wiosny padało trzy razy, po kilka minut. Już nie tylko krzewy usychaja, ale także drzewa. Wartę można przejść na piechotę z jednego brzegu na drugi. Od lat informuje się nas o złym bilansie wodnym dla całej Polski, palą się lasy, wysychają zbiorniki wodne, a ja słyszę tylko biadolenia ludzi, gdy spadnie choćby kropla deszczu i nienormalne komentarze różnych pogodynek, że „na szczęście nie będzie padało”. Ludzie, powariowaliście z tą „piękną pogodą”? To zagrożenie dla nas wszystkich, szczególnie w kontekście smogu w Polsce.

imie
Gość
imie

kurła 4 lata temu wogóle deszczu nie było przez 2 tygodnie temp nie spadała poniżej 37 stopni a nic o suszy nie gadali teraz rok taki że pada i pada i wilgoć a mówią że susza … wtf?

Renata
Gość
Renata

U mnie w Inowrocławiu to od kwietnia raz porządnie padało. Suszy takiej moj ojciec nie pamieta a zyje ponad 80 lat. Po co piszesz głupoty

dart
Gość
dart

Ty piszesz głupoty, akurat w Inowrocławiu kilka razy były ściany deszczu. Człowiek czuje upał przez 3 dni i zapomina, że 2 tygodnie temu padało przez 3 dni non stop. Owszem nie pada regularnie, ale jak przychodzi deszcz to ulewny w tym roku. Pewnie jesteś rolnikiem, a rolnicy widzą tylko jak pada regularnie 2 razy w tygodniu. Faktycznie jest sucho, ale stwierdzenie że od kwietnia padało tylko raz to bzdura, co 2-3 tygodnie jest konkretny deszcz.

Tomasz
Gość
Tomasz

Polski rolnik postanowił walczyć z suszami wiec zlikwidował rowy melioracyjne. Widzę jak u Nas wyglada rolnictwo i polecam wczasy w Italii ot tak by sobie trochę popatrzeć jak powinno się uprawiać