Polsce grozi wielka susza

Polska susza

Media ostrzegają przed wielką suszą, która może wkrótce dotknąć USA. Mało kto jednak zwraca uwagę na to, że również Polsce grożą wielomiesięczne posuchy, które mogą się okazać katastrofalne w skutkach z powodu problemów z dostępem do wody i żywności.

Ostatni suchy rok mieliśmy w Polsce w 1996 roku, prawie 20 lat temu. Od około 10 lat mamy okres wilgotny, którego apogeum przypadło na 2010 rok. Okazał się on najbardziej mokrym w dziejach polskiej meteorologii. Modele prognostyczne wskazują, że w przyszłości, wraz ze zmianami klimatycznymi, musimy się liczyć z coraz częstszymi powodziami i suszami.

Polska susza

Tych pierwszych będzie dwukrotnie więcej niż tych drugich. Próbując się ochronić przed wezbraniami rzek budujemy zbiorniki retencyjne, ale zupełnie nie czynimy przygotowań na wypadek nadejścia suszy, która grozi nie tylko szkodami na polach i problemami z żywnością, lecz również poważnymi ograniczeniami w dostępie do wody pitnej.

O tym jak dotkliwa bywa susza przekonali się w ubiegłym roku mieszkańcy północnej Polski. 2014 rok zapisał się tam jako drugi najbardziej suchy począwszy od lat 80. ubiegłego wieku. Aż 8 miesięcy z rzędu przyniosło tam znacznie niższe sumy opadów aniżeli powinno.

W 2012 roku po letniej suszy poziom wody w Wiśle w stolicy opadł do historycznego minimum, do tego stopnia, że ujawnił skarby spoczywające na dnie od czasów potopu szwedzkiego z połowy siedemnastego wieku.

Zagrożenie suszami wzrasta

Ciężkie susze, powodujące znaczne obniżenie się poziomu wód w rzekach oraz poziomu wód gruntowych, notowano w latach 1969-1970, 1983-1984, 1990-1993 i 2003 roku. Klimatolodzy przewidują, że susze regionalne będą coraz częstsze, już w ciągu najbliższych 10 lat. Za 10-20 lat, gdy definitywnie skończy się okres wilgotny, grożą nam znacznie groźniejsze susze ogólnokrajowe. Czy będziemy na nie gotowi?

Dramatyczne susze zdarzały się w Polsce wielokrotnie, najczęściej w średniowieczu oraz na początku czasów nowożytnych. Najwięcej wiemy o suszach, które dotykały ziemie polskie w szesnastym, siedemnastym i osiemnastym wieku, czyli podczas tzw. Małej Epoki Lodowej.

Średnie temperatury powietrza były wówczas na tyle niskie, że parowanie spowolniło, a na ziemię spadło znacznie mniej deszczu i śniegu niż obecnie. Po suchych i mroźnych zimach nadchodziły równie suche i chłodne okresy letnie.

Badania przeprowadzone przez polskich naukowców w ramach projektu „Klimat”, ujawniły, że największe susze w skali lokalnej nawiedzały ziemie polskie w latach 1801-1850, w skali regionalnej w latach 1701-1750, zaś w skali ogólnokrajowej w latach 1651-1700. Przynajmniej 10-krotnie w skali 50-lecia susze miały znaczny zasięg i poczyniły dotkliwe szkody.

Susza, głód, pomór i epidemie

Wyjątkowo suche i upalne lato miało miejsce w 1310 roku. W „Historii naturalnej ciekawa Polski i Litwy” ks. Gabriel Rzączyński tak pisał o tym lecie: „W tym roku lato było nadzwyczaj gorące, z przyczyny wielkich upałów, zboża w polu, przeciw zwykłemu porządkowi, już przed św. Janem Chrzcicielem dojrzały; rzeki tak powysychały, iż ich koryta prawie bez wody pozostały”.

Polska susza

W 77 lat później, sytuacja powtórzyła się, lato roku 1387 było wyjątkowo gorące i suche. Podobnie było w 1433 roku, Jan Długosz tak pisał o tym lecie: „Lato było tak gorące i suche, że paliły się we wszystkich stronach lasy, krzaki, i zarośla ogniem niepowstrzymałym, który nie dał się ugasić, póki wszystkie drzewa z korzeniami nie strawił”.

Tak było również w 1539 roku, wspomniany ks. Rzączyński pisał, że Wisłę pod Grudziądzem konno przechodzono, bez pływania, tak niski był stan wody spowodowany długotrwałą suszą. Susze i upały panowały w latach 1540, 1708, 1718, 1719. Wypalone zostały zboża, co spowodowało wzrost ich ceny. Sprowadzano żywność, panował głód, pomór i epidemie.

Sytuację pogarszał fakt, że w niektórych przypadkach susze następowały rok po roku (1539-1540, 1718-1719). Również wiek XIX i XX nie ominęły podobne kataklizmy. W 1894 roku suma opadów wynosiła zaledwie 58 procent. średniej wieloletniej, a w 1942 roku średni opad roczny wyniósł tylko 54 procent.

Susze naturalne czy nie?

Obecnie powszechnie istnieje pogląd, że anomalie pogodowe spowodowane są wpływem człowieka na środowisko naturalne. Z całą pewnością człowiek wpływa na klimat, ale trudno jest dać jednoznaczną odpowiedź na to, w jakim stopniu. Opisane anomalie pogodowe wynikają prawdopodobnie z przyczyn naturalnych.

Suche i gorące lata mają miejsce gdy nad Europą Środkową przesuwają się słabe układy wyżowe i napływa powietrze zwrotnikowe. Niemniej jednak, na określonych obszarach zmienia się lokalny mikroklimat, co spowodowane jest działalnością człowieka. Takie zmiany lokalne bez wątpienia mają znaczny wpływ na klimat w skali globalnej.

Ponieważ wpływ człowieka na środowisko zaznaczył się w wiekach XIX i XX, możemy wnioskować, że anomalie pogodowe w tych wiekach mogły być tego następstwem. Te odnotowane w średniowiecznych kronikach zapewne miały podłoże naturalne.

źródło: TwojaPogoda.pl

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

4 thoughts on “Polsce grozi wielka susza”

  1. Woda ze studni służy mi do : mycia samochodu podlewania ogródka i czasem do picia.

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...
  2. Ja się nie martwię. Mam bowiem przy domu studnię głębinową. Ilekroć były wielkie susze i upały, studnia nie wysychała. I pewnie teraz też tak będzie:-)

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...
  3. To se pozyl ten Rzaczynski,ponad 200 lat!a moze jeszcze zyje???

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...
    1. Oni jedynie przytoczyli jego słowa – zapewne z jakiejś kroniki, aby móc się na tym oprzeć, że ogromne susze w Polsce pojawiały się już w średniowieczu. Normalne, że ten ksiądz już nie żyje. 😛

      Jeszcze nikt nie zagłosował.
      Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.