Polskie wojska w rejonie wojny! Wojna wisi w powietrzu! Potężne siły zmierzają do Syrii

Wojna w Syrii wisi w powietrzu

Świat wstrzymuje oddech w oczekiwaniu na amerykańskie uderzenie na Syrię. Ma to być odwet za ostatni atak chemiczny, o który Waszyngton oskarżył władze w Damaszku. Prezydent USA Donald Trump zapowiada, że zbrodnia spotka się z militarną reakcją i wysyła w rejon konfliktu okręty wojenne. Tymczasem Rosja, protektor syryjskiego reżimu, zadeklarowała, że zestrzeli każdy amerykański pocisk. Również Iran ogłosił, że wesprze Syrię w przypadku „zagranicznej agresji”. Społeczność międzynarodowa obawia się eskalacji konfliktu. Przypomnijmy, że w regionie znajdują się także polskie wojska – myśliwce F-16 i siły specjalne.

W sobotnim ataku chemicznym na opanowane przez rebeliantów miasto Dumę zginęło 41 osób, a setki zostały ranne – wśród ofiar są przede wszystkim cywile. O jego przeprowadzenie Amerykanie oskarżyli wspierany przez Rosjan i Iran syryjski reżim. Prezydent Donald Trump zapowiedział, że zbrodnia spotka się z militarnym odwetem ze strony Stanów Zjednoczonych. Rok temu w podobnych okolicznościach siły zbrojne USA ostrzelały pociskami manewrującymi syryjską bazę lotniczą Szajrat.

Sytuacja jest o tyle poważna, że tym razem Moskwa zapowiedziała, że każdy amerykański pocisk rakietowy odpalony w stronę Syrii zostanie zestrzelony. Kreml już wiele miesięcy temu rozmieścił tam nowoczesne systemy obrony powietrznej S-300 i S-400. Znany z porywczości Trump odpowiedział równie ostrym tonem. „Rosja zapewnia, że zestrzeli dowolny i każdy pocisk wystrzelony w kierunku Syrii.

Przygotuj się Rosjo, bo one nadejdą, (będą) ładne, nowe i inteligentne! Nie powinnaś być partnerką Zwierzęcia Zabijającego Gazem, które zabija swoich ludzi i znajduje w tym przyjemność! – napisał na Twitterze. W kolejnych komunikatach stwierdził, że relacje Stanów Zjednoczonych z Rosją są teraz gorsze niż kiedykolwiek, nawet podczas zimnej wojny.

Nastroje po wojowniczych zapowiedział Trumpa próbowała studzić rzecznik Białego Domu Sarah Sanders stwierdzając, że decyzja w sprawie ataku nie została podjęta i rozważane są także inne warianty odpowiedzi na tragiczny atak chemiczny. Nie są to tylko rozwiązania militarne. Nie zmienia to faktu, że do syryjskich wybrzeży podpłynął amerykański niszczyciel USS „Donald Cook”, uzbrojony w pociski manewrujące Tomahawk. W stronę Morza Śródziemnego zmierza też grupa uderzeniowa US Navy, z lotniskowcem USS „Harry S. Truman” na czele. Jednak zanim dotrze na miejsce, minie minimum kilka dni.

Okręty to jednak niejedyny oręż, z którego może skorzystać Waszyngton. Kolejna opcją jest użycie lotnictwa startującego z licznych baz wojskowych USA na Bliskim Wschodzie. Do bombardowania w Syrii mogą przyłączyć się również Francuzi i Brytyjczycy. Ci pierwsi mają już w rejonie konfliktu fregatę uzbrojoną w rakiety manewrujące.

Z kolei wsparcie dla Damaszku w razie ataku ze strony USA zadeklarował Iran. Wszystko to sprawia, że sytuacja na Bliskim Wschodzie, i tak gorąca od wielu miesięcy, staje się jeszcze bardziej napięta. Pojawiły się doniesienia medialne, że syryjski reżim ewakuuje swoje bazy lotnicze, kierując sprzęt i personel do miejsc, gdzie stacjonują rosyjskie wojska. Władze w Damaszku kalkulują, że Amerykanie nie odważą się zaatakować tych celów, bo nie będą chcieli ryzykować eskalacji konfliktu z Moskwą.

Tymczasem europejska agencja kontroli ruchu lotniczego Eurocontrol ostrzegła linie lotnicze przed lotami wschodniej części Morza Śródziemnego. Również rosyjska Duma ostrzegła swoich obywateli przed podróżami na Bliski Wschód.

Przypomnijmy, że w Kuwejcie stacjonuje Polski Kontyngent Wojskowy z czterema myśliwcami F-16, które biorą udział w misji Operation Inherent Resolve nad Irakiem. To kierowana przez USA operacja bombardowań mająca na celu walkę z tzw. Państwem Islamskim. Polskie samoloty nie biorą jednak bezpośredniego udziału w nalotach, a jedynie prowadzą działania rozpoznawcze dla sił koalicji. Ponadto w Iraku znajduje się zespół złożony z żołnierzy polskich Wojsk Specjalnych, który realizuje zadania doradcze i szkoleniowe.

źródło: fakt.pl
Wspomóż nasz rozwój i Udostępnij:

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Irina Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Irina
Gość
Irina

Wojny mogą obawiać sie kraje bogate. Niemcy, Francja, Anglia i ościenne. Polska niczym nie ryzykuje.