Putin jest wściekły! Rosyjskiej armii nie udało się rozpędzić chmur nad Moskwą

Putin-jest-wściekły-bron-pogodowa-deszcz

Wydano miliony, a efekt był taki, że Putin się wściekł. Kompromitacja rosyjskiej armii, która sporo kosztowała podatników i mocno zdenerwowała Władymira Putina.

Jak co roku 9 maja podczas rocznicy zakończenia drugiej wojny światowej, próbowano zapewnić pogodne niebo nad Moskwą, aby czasem na głowy dumnych kombatantów nie spadła ani jedna kropla deszczu.

Na ten cel wydano w przeliczeniu kilkanaście milionów złotych. Jednak z rozpędzania chmur wyszły nici. Na nic zdały się zabiegi 10 samolotów An-12, An-26 i Jak-42, które startowały z podmoskiewskiego lotniska Czkałowskij.

Zrzucały one z wysokości 8 kilometrów, w promieniu kilkuset kilometrów od Moskwy, specjalne torebki wypełnione ciekłym azotem, dwutlenkiem węgla i cementem „M-500”. Torebki na odpowiedniej wysokości samoistnie się rozpakowywały i w ten sposób miały „zlikwidować” chmury.

Tak się jednak nie stało. W trakcie uroczystej defilady niebo nad rosyjską stolicą było szczelnie przysłonięte przez chmury. Nad zachodnią częścią miasta i przyległymi przedmieściami padał deszcz. Nad Placem Czerwonym słoneczko nie zaświeciło nawet przez chwilę, od samego rana.

Za miesiąc kolejna próba manipulowania pogodą, która w przeliczeniu pochłonie nawet 10 milionów złotych, tym razem z okazji Dnia Moskwy, przypadającego na 12 czerwca. Także wtedy wojsko będzie próbowało zapewnić dobrą pogodę, aby mieszkańcy mogli spokojnie wypoczywać na najróżniejszych festynach i piknikach „pod chmurką”. Czy tym razem się uda?

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o