Rzymianie mieli bitwę w Lesie Teutoburskim – Amerykanie mają morza wokół Korei

W 9 roku n.e. trzy rzymskie legiony zostały wycięte w pień w Lesie Teutoburskim przez plemiona germańskie. Zdarzenie to zakończyło rzymską ekspansję w Germanii, Rzym musiał uznać fakty dokonane i chociaż później wiele razy wygrał, pamięć o tej porażce na lata pogrzebała rzymskie starania. Ponieważ to wydarzenie było wówczas czymś po prostu niewyobrażalnym, utrata trzech legionów w tym orłów legionowych, w tym okresie istnienia państwa rzymskiego była po prostu czymś niemożliwym, nawet do wyobrażenia. Obecnie Amerykanie mogą mieć swój Las Teutoburski na morzach otaczających półwysep koreański.

Ponieważ Korea bardzo jednoznacznie zagroziła, że w ramach samoobrony zatopi amerykański lotniskowiec prawdopodobnie – USS Carl Vinson (CVN-70), poprzez użycie broni jądrowej. Zatopienie lotniskowca i innych okrętów zespołu uderzeniowego, byłoby szokiem dla Ameryki. Ostatnie lotniskowce amerykańskie zatopili Japończycy. Pojawienie się broni atomowej pokazało, że wszelkie jednostki pływające, w tym tak duże okręty – są wyjątkowo wrażliwe na działanie broni jądrowej i jej skutków jej powierzchniowego użycia. Amerykanie wysyłają kolejne lotniskowce w region. Korea ma potencjał do samoobrony – nie wiadomo ile ma ładunków możliwych do przeniesienia przez rakiety i torpedy, jednak nie podlega dyskusji, że taką broń ma. Jak również posiada pociski, zdolne do osiągnięcia celu – w postaci lotniskowcowej grupy uderzeniowej (zespołu okrętów). Dlatego zagrożenie jest jak najbardziej realne.

Głównym problemem jednak jest tutaj zdobycie wiarygodnych informacji, gdzie lotniskowiec w danym momencie jest. Promień rażenia ładunku jądrowego nie jest nieograniczony, jak również nie wiadomo na ile celne są koreańskie rakiety. Żeby trafić w grupę, musieliby przy założeniu średniej mocy ładunków, trafić z dokładnością do 20 km od celu i to co najmniej 2-3 głowicami jądrowymi. Jeżeli mają one osiągnąć rejon celu, to należy wystrzelić kilkanaście pocisków, z których właśnie 2 lub 3 będą miały głowice jądrowe. Chodzi o prostą sprawę przechwycenia pocisków, jeżeli to będzie jeden samotny pocisk, to prawdopodobieństwo jego zestrzelenia jest bardzo duże. Jeżeli będzie ich kilkanaście – prawdopodobieństwo, że chociaż jedna głowica przedrze się w rejon celu jest o wiele większe. Prawdopodobnie Koreańczycy mają jeszcze torpedy z bronią jądrową, miny jądrowe jak i w ostateczności mogą użyć całych okrętów podwodnych do ataku.

Użycie kilku możliwości działania efektorem, znacząco zwiększa prawdopodobieństwo porażenia celu. Jest jednak jeden poważny problem, lotniskowce nie są bezbronne, nawet wobec broni jądrowej, jak również na każdym jak i na towarzyszących im okrętach jest broń jądrowa i potężny potencjał całego arsenału umożliwiającego działanie. W tym skuteczne zaatakowanie każdego potencjalnego nosiciela pocisków, który chciałby zbliżyć się do zespołu, po prostu lotnictwo zniszczy wszystko co pływa w promieniu 1000 km, a okręty podwodne i inne jednostki z eskorty zatopią każdą jednostkę pływającą, która będzie miała ambicję zbliżyć się do okrętów zespołu. To potężna broń działająca w zespole, wzajemnie uzupełniających się jednostek. Zasadą jest to, że to lotniskowce atakują, a nie są atakowane. Właśnie dlatego, w konflikcie asymetrycznym użycie broni jądrowej wobec tych jednostek jest jak najbardziej celowe i uzasadnione. Efekt propagandowy byłby szokujący.

Jednak nie ma rzeczy niemożliwych i co jest szczególnie ciekawe, Koreańczycy nie są bez szans. Autorami koncepcji zwalczania amerykańskich lotniskowców za pomocą rakiet z głowicami jądrowymi są Rosjanie, posiadają flotę wyspecjalizowanych okrętów podwodnych, posiadających specjalne pociski do zwalczania lotniskowców i innych okrętów. Jak i całą gamę innego uzbrojenia. Chiny opracowały specjalne rakiety, których profil lotu jest dedykowany do ataku na lotniskowcową grupę uderzeniową. Przy czym, rząd w Pekinie ma pełną świadomość, że każda amerykańska odpowiedź na tego typu atak, będzie oznaczała miliony ofiar w Chinach.

Jeżeli chodzi o Koreę, to mając analogiczną co do zasady działania broń, mogą spróbować teoretycznie zaatakować zespół uderzeniowy, jednak będą musieli ponieść konsekwencje. Przede wszystkim Amerykanie mają więcej głowic jądrowych i ich odpowiedź na pewno będzie, gdyby pan Trump pozwolił sobie na żałosny widok amerykańskiego lotniskowca dryfującego po uderzeniu fali uderzeniowej – jako wypalonego wraku pełnego zniszczeń – zapisałby się w historii jako słaby Prezydent.

Co ciekawe, nie ma publikowanych wyników obliczeń prawdopodobieństwa koreańskiego ataku jądrowego na amerykański zespół uderzeniowy. Jest to samo w sobie bardzo ciekawe, ponieważ amerykańskie think tanki lubują się w tego typu szacunkach, do których mają odpowiednią metodologię i możliwości wykonawcze. Może to świadczyć o tym, że to prawdopodobieństwo jest znaczne. Nie bez powodu Japonia wysyła okręty z systemem AEGIS – na ćwiczenia, a w praktyce jak można się domyśleć dla wsparcia. Chodzi o zwiększenie prawdopodobieństwa wykrycia nadlatujących pocisków, z takiej odległości, żeby systemy zdążyły zareagować.

W ogóle już sama sytuacja, w której lotniskowiec US Navy jest celem obcego państwa i groźba jego zniszczenia jest realna, to coś co jest równie niewyobrażalne, jak dla Rzymian było stracenie trzech legionów w jednej bitwie.

Warto także pamiętać, że bitwy morskie w tym rejonie świata – mają bardzo długą tradycję – Cuszima 1905!

źródło: obserwatorpolityczny
Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

4 thoughts on “Rzymianie mieli bitwę w Lesie Teutoburskim – Amerykanie mają morza wokół Korei”

  1. Mi się wydaje, że nic nie będzie, znowu napinanie pośladków 😉

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...
    1. Nic nie będzie z ostrzenia pazurów na Koreę i mnie wcale się nie wydaje.
      Nie-ludzie stracili źródło dotychczasowego zasilania i na dodatek stracili możliwości kodowania przyszłości.
      Żadne więc zbrodnicze scenariusze układane od dziesięcioleci nie zaistnieją w naszej rzeczywistości. Apokalipsy też nie będzie.

      Jeszcze nikt nie zagłosował.
      Proszę Czekać...
  2. Lotniskowiec i statki które go chronią ( patrz zamieszczone zdjecie ) sa łatwym celem dla atomówki. Średniej klasy atomówka może wywołać wielką falę wody a dodatkowo porazić energią i promieniowaniem. Zniszczenie celu i możliwa eksplozja nad powierzchnią wody jest jeszcze gorsza więc …nie ma tu realnej ochrony

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...
    1. Jakież to budujące słowa. Woda niech pokaże swą moc i obroni Koreańczyków.

      Jeszcze nikt nie zagłosował.
      Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.