Samoloty Rosjan psują się w Syrii. Jedna trzecia nie lata

Rosyjskie samoloty wysłane do Syrii często się psują, co wpływa na zmniejszenie tempa nalotów – twierdzi anonimowy przedstawiciel Pentagonu, na którego powołuje się „USA Today”. Takie wnioski mają być oparte o analizę danych wywiadowczych, z których wynika, że tylko około 70 procent rosyjskich maszyn jest zdatnych do lotów. Nie jest to dramat, ale Amerykanie podkreślają, że w ich wypadku wynik poniżej 80 procent jest powodem do niepokoju.

„USA Today” opiera swoje informacje na rozmowach z anonimowymi przedstawicielami służb i wojska USA. Rosjanie najpewniej określą je jako pomówienia i próbę dyskredytacji działań ich sił zbrojnych. Amerykanie twierdzą jednak, że są pewni swego.

Rosja samoloty Syria

Rosyjskie samoloty stacjonujące w Syrii mają mieć poważne problemy z intensywnym tempem lotów narzuconym przez dowództwo, gorącym syryjskim klimatem oraz niedociągnięciami obsługi i logistyki. Według amerykańskich ustaleń, niemal co trzecia maszyna nie nadaje się do wykorzystania i czeka na naprawy. Tak zwany „poziom gotowości” ma wynosić około 70 procent.

Trudne życie z dala od domu

– Dla wojsk ekspedycyjnych to bardzo zły wynik – twierdzi Richard Aboulafia, analityk ds. lotnictwa w formie analitycznej Teal Group. Jego zdaniem działania ekspedycyjne jak żadne inne polegają na sprawnej logistyce i doświadczeniu a w tych sprawach Rosjanie mają mieć duże braki. Wysłanie znacznych sił do Syrii oznacza konieczność utworzenia sprawnego systemu zaopatrywania ich z odległej Rosji, co nie jest takim prostym zadaniem, jak na przykład wysłanie dodatkowych oddziałów na granicę z Ukrainą.

Znacznie bardziej doświadczone w prowadzeniu wojen na całym świecie amerykańskie wojsko uznaje, że poziom gotowości dla samolotów poniżej 80 procent jest powodem do zaniepokojenia i wprowadzenia specjalnych środków zaradczych. Zazwyczaj ma być osiągany wynik około 90 procent.

– Jeśli te dane są prawdziwe, to wskazują na to, że ich logistyka wymaga uwagi – stwierdził były generał USAF David Deptula, który planował operacje lotnictwa USA podczas operacji Pustynna Burza. Problemem mogą być na przykład nie dość szybkie dostawy części zamiennych z Rosji i niedostateczna liczba mechaników, muszących zajmować się samolotami, które psują się w warunkach syryjskich częściej niż w Rosji.

Rosjanie prowadzą swoją wojnę ekspedycyjną w Syrii od końca września. Wysłali na nią eskadrę złożoną z 32 samolotów i kilkunastu śmigłowców. Oficjalnie Kreml deklaruje wojnę z Państwem Islamskim, ale cele ataków wskazują, że priorytetowym celem jest wsparcie reżimu Baszara Asada. Rosyjskie maszyny działają z bazy położonej opodal miasta Latakia, która ciągle jest szybko rozbudowywana i modernizowana.

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

4 thoughts on “Samoloty Rosjan psują się w Syrii. Jedna trzecia nie lata”

  1. A no i nazywali go Randall

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...
  2. Powiedział im to a anonimowo informator co siedział w czapce niewidce w ich bazie no i liczył te zepsute samoloty.

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...
  3. powiedziała im to wróżka korzystając ze szklanej kuli

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...
  4. hmmmm, ciekawe farmazony zapodaja jankesi ..oni wszystko wiedza o wszystkich i wszystkim…ciekawe z jakiego zródła korzystali…z pudelka czy plotek..

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.