Stany Zjednoczone i Rosja przygotowują się do „poważnej katastrofy”

Kometa ISON przyciągnęła uwagę zwolenników teorii spiskowych. Cały Internet aż kipi od domysłów na temat tego, co czeka nas w związku z jej przelotem w odległości 1,2 miliona kilometrów od Słońca. Przeważają opinie, że kometa może się rozpaść, a jej fragmenty zagrożą Ziemi. Niektórzy snują też przypuszczenia, czy kometa nie wywoła hiperaktywności słonecznej, która mogłaby wywołać powszechny kataklizm.

Zwolennicy teorii spiskowych zwracają uwagę na to, że w ostatnim czasie doszło do serii dziwnych zdarzeń wskazujących na to, że świat szykuje się na jakiś kataklizm. Amerykańska agencja do spraw sytuacji nadzwyczajnych (FEMA) zamówiła bardzo dużą ilość żywności w puszkach, która miała być dostarczona przed 1 października tego roku. Oprócz tego wspomniana agencja skupuje butelkowaną wodę mineralną. Niektórzy wyciągnęli z tego wniosek, że FEMA szykuje się na jakiś kataklizm.

Okazuje się, że rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, odpowiednik FEMA, również daje powody do podejrzeń, że trwają przygotowania na wypadek jakiegoś kryzysu. Trwają tam szkolenia pracowników w zakresie „zarządzania sytuacją, w przypadku klęski żywiołowej”. Oczywiście większość ludzi nie interesuje się takimi sprawami, a nawet jeśli to nie uznaje przygotowań tego typu za zwiastun nadchodzącego kataklizmu. Zwolennicy teorii spiskowej uważają, że to dowód na to, że nadciąga coś poważnego i niszczycielskiego.

Ponieważ głośno jest teraz o komecie ISON stała się ona synonimem zbliżającej się zagłady. Wiele osób twierdzi, że fragmenty komety mogą spaść na Ziemię powodując dużą ilość ofiar. Niektórzy twierdzą, że trzeba się przygotować na możliwość epidemii gdyż w warkoczu komety, przez który przejdzie Ziemia, oprócz kometarnego pyłu mogą się znajdować obce formy życia, wirusy, bakterie i inne patogeny, na które jesteśmy narażeni.

File 19173
Zwraca się uwagę, że 333 lata temu po przejściu komety z 1680 roku w Europie wybuchły liczne epidemie, a jeszcze 333 lata wcześniej również po przejściu komety pojawiła się tak zwana Czarna Śmierć, wielka zaraza, która zdziesiątkowała średniowiecznych mieszkańców starego kontynentu. Na tych poszlakach opierają swoje kasandryczne wizje, co do konsekwencji przejścia komety ISON. Ich zdaniem rządy światowe przygotowują się na to, ale przeżyją tylko nieliczni.

Nie brakuje tez głosów stwierdzających, że ekstremalnie bliskie spotkanie komety ISON i Słońca spowoduje katastrofalną aktywność naszej gwiazdy. Tak tłumaczy się gorączkowe budowanie podziemnych schronów, które mają dać szansę przetrwania okresu anormalnego promieniowania słonecznego.

Zwolennicy tej hipotezy zwracają uwagę na informacje o tym, że nasze Słonce już jakiś czas temu zaczęło emitować jakiś nowy rodzaj promieniowania, którego nośnikiem jest cząstka podobna do neutrina. Wiadomo o tym od 2010 roku i od tego czasu aktywność naszej gwiazdy zaczęła dziwnie spadać i z drobnymi okresami przerwy, to uśpienie trwa do dzisiaj. Teraz jest oczekiwane przebiegunowanie Słońca, które wystąpi w ciągu najbliższych tygodni, być może wtedy, kiedy kometa ISON znajdzie się w peryhelium.

Trudno wyrokować, czy mała kometa jest w stanie wywołać nagły wybuch na Słońcu, który może wywrzeć katastrofalny wpływ na Ziemię. Wiadomo jednak, że obserwowano wiele impaktów komet z rodziny Kreutza, które cyklicznie wpadają na naszą gwiazdę i wiele z nich po unicestwieniu wyzwoliło rozmaite zjawiska solarne. Być może kometa ISON, która przylatuje akurat w trakcie oczekiwanego przebiegunowania też wyzwoli jakąś hiper aktywność słoneczną.

Naukowcy podejrzewają, że duża kometa zderzyła się ze Słońcem około 15 tysięcy lat temu, co spowodowało znaczny wzrost energii słonecznej trwający od 10 do 100 sekund. To właśnie to zdarzenie ma odpowiadać za zeszklenie pyłu kosmicznego na powierzchni naszego Księżyca. Oczywiście takie wydarzenie musiało też spowodować duże spustoszenie na Ziemi.

Zwolennicy tej hipotezy zwracają uwagę na informacje o tym, że nasze Słonce już jakiś czas temu zaczęło emitować jakiś nowy rodzaj promieniowania, którego nośnikiem jest cząstka podobna do neutrina. Wiadomo o tym od 2010 roku i od tego czasu aktywność naszej gwiazdy zaczęła dziwnie spadać i z drobnymi okresami przerwy, to uśpienie trwa do dzisiaj. Teraz jest oczekiwane przebiegunowanie Słońca, które wystąpi w ciągu najbliższych tygodni, być może wtedy, kiedy kometa ISON znajdzie się w peryhelium.

Trudno wyrokować, czy mała kometa jest w stanie wywołać nagły wybuch na Słońcu, który może wywrzeć katastrofalny wpływ na Ziemię. Wiadomo jednak, że obserwowano wiele impaktów komet z rodziny Kreutza, które cyklicznie wpadają na naszą gwiazdę i wiele z nich po unicestwieniu wyzwoliło rozmaite zjawiska solarne. Być może kometa ISON, która przylatuje akurat w trakcie oczekiwanego przebiegunowania też wyzwoli jakąś hiper aktywność słoneczną.

Naukowcy podejrzewają, że duża kometa zderzyła się ze Słońcem około 15 tysięcy lat temu, co spowodowało znaczny wzrost energii słonecznej trwający od 10 do 100 sekund. To właśnie to zdarzenie ma odpowiadać za zeszklenie pyłu kosmicznego na powierzchni naszego Księżyca. Oczywiście takie wydarzenie musiało też spowodować duże spustoszenie na Ziemi.

File 19174
Badania owego pyłu przywiezionego przez lunonautów w 1969 roku wskazują na to, że powstał on około 13 tysięcy lat przed naszą erą, czyli w czasie, gdy kończyła się ostatnia epoka lodowcowa. Wtedy to właśnie Słońce obudziło się z długiego okresu odpoczynku, do którego zdaje się teraz powracać. Domysły można oczywiście mnożyć dalej, a jeśli kometa ISON ma wywołać jakieś katastrofalne wydarzenie dowiemy się o tym już w ciągu najbliższych miesięcy.

źródło:innemedium.pl

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.