Syria: Rosja posiada 34 śmiercionośne maszyny

Przed rozpoczęciem nalotów Rosjanie zgromadzili w Syrii znaczne siły. Na lotnisku w Latakii są już 34 różne maszyny bojowe, w czym część jest najnowszym sprzętem w dyspozycji rosyjskiego lotnictwa. Od początku nie było wątpliwości, do czego Rosjanie mogą je wykorzystać. Niemal wszystkie są wyspecjalizowanymi bombowcami lub szturmowcami.

Ostateczne potwierdzenie zamiarów Rosjan przyszło w środę, kiedy przeprowadzili pierwsze naloty i oficjalnie się do tego przyznali. Władimir Putin oznajmił przy tym, że rosyjska interwencja ma być prowadzona wyłącznie z powietrza i być wymierzona w dżihadystów z Państwa Islamskiego.

Rosjanie przystąpili do działania z rozmachem. Zgromadzone przez nich siły na lotnisku Bassel el-Assad w pobliżu miasta Latakia, będącego centrum nadmorskiej prowincji o tej samej nazwie, są jak na warunki syryjskiej wojny domowej imponujące.

Cztery typy samolotów wysłanych do Syrii

Powietrzna eskadra przerzucona do Syrii ma bardzo duży potencjał. Jej najnowocześniejszym elementem są cztery myśliwce wielozadaniowe Su-30SM, które Rosjanie dopiero od kilku lat wprowadzają do służby. Z jednej strony to świetne myśliwce nadające się do walki z innymi samolotami, a z drugiej strony też bombowce mogące przenieść do ośmiu ton precyzyjnie naprowadzanej broni. W Syrii ich zadaniem najpewniej będzie odstraszanie ewentualnych powietrznych intruzów z Turcji, Izraela czy należących do państw Zachodu, a z drugiej strony wykonywanie precyzyjnych nalotów na ważne cele i stanowienie namiastki latającego centrum dowodzenia dla pozostałych samolotów.

Su-30SM Su-30SM Rosja

Na miejscu jest też sześć równie nowoczesnych bombowców taktycznych Su-34. Pojawiły się kilka dni później niż pozostałe maszyny. Przyleciały w towarzystwie rządowego Tu-154M i zostały sfotografowane przez opozycjonistów w locie nad centralną Syrią. Su-34 to najlepszy sprzęt jaki rosyjskie lotnictwo może obecnie zaoferować do wykonywania nalotów. Duże maszyny, których układ konstrukcyjnie ogólnie oparto o rodzinę myśliwców Su-27 (stąd pewne zewnętrzne podobieństwo), mogą przenieść nawet 12 ton różnego rodzaju bomb i rakiet. Nowe bombowce są skonfigurowane do przeprowadzania nalotów przede wszystkim przy pomocy broni naprowadzanej.

Su-34 Su-34

Tu-154M Tu-154M

Kolejne samoloty to 12 bombowców Su-24, które Su-34 zastępują. To konstrukcja znacznie starsza, wywodząca się z głębokiego ZSRR, ale do Syrii najpewniej przysłano zmodernizowane maszyny oznaczone wersją M2. Su-24M2 są przeznaczone do wykonywania szybkich ataków na małych wysokościach przy użyciu zwykłych bomb, jak i broni precyzyjnej. To jedno z najlepszych rosyjskich narzędzi do wykonywania uderzeń na wojska lądowe. Syryjski reżim sam ma prawdopodobnie jeszcze około 10 takich maszyn, które są uznawane za jego najcenniejszą lotniczą siłę uderzeniową.

Su-24M2 Su-24M2

Listę zamyka 12 szturmowców Su-25. To również stara radziecka konstrukcja, ale ze zdjęć satelitarnych wynika, że Rosjanie przysłali do Syrii dopiero co zmodernizowane Su-25SM. Muszą pochodzić z bazy pod Budionnowskiem na Kaukazie, która jak na razie jedyna otrzymała kilkanaście sztuk tych maszyn. Su-25SM są silnie uzbrojone i opancerzone (jak na samoloty), a ich zadaniem są ataki na cele naziemne z małej wysokości. Uzupełniają przy tym Su-24, które mają wykonywać błyskawiczne uderzenia i znikać, a Su-25 mają krążyć nad polem bitwy i wykonywać ciągłe ataki szturmowe w celu wsparcia swoich własnych wojsk.

Su-25SM Su-25SM

Dodatki do samolotów

Uzupełniająca samoloty flota śmigłowców zaobserwowana w bazie w Latakii składa się głównie ze szturmowych Mi-24 i być może kilku zmodernizowanych Mi-35. Mogą zostać wykorzystane do atakowania sił przeciwników reżimu Asada na polu bitwy, ale prawdopodobnie ich głównym zadaniem będzie ochrona samego lotniska Bassel Al-Assad i innych sił rosyjskich w okolicy. Bojówki rebelianckie czasem zapuszczają się do Latakii, a udany atak na Rosjan byłby powodem do triumfu przeciwników reżimu.

Na zdjęciach satelitarnych widać też obiekty, które najprawdopodobniej są dronami niezidentyfikowanego typu. Dobrze uzupełniałyby możliwości samolotów, jako narzędzia do prowadzenia skrytego rozpoznania celów i następnie obserwowania skutków nalotów.

Dwie ścieżki rozwoju sytuacji

Rosyjskie siły mają potencjał do wywarcia dużego wpływu na walki w Syrii. Wszystko zależy jednak od tego, jak będą wykorzystywane. Jeśli Rosjanie rzucą je do bliskiego i precyzyjnego wspierania sił reżimowych na polu bitwy, to znacząco ułatwią im życie i mogą umożliwić sukcesy. Rosjanie dysponują do tego znacznie lepszym sprzętem niż słabe lotnictwo reżimowe.

Jednak jeśli będą je wykorzystywać tak jak pierwszego dnia, czyli do przeprowadzenia ataków gdzieś na zapleczu frontu na „magazyny i centra dowodzenia”, to będą miały marginalny wpływ na sytuację. Syryjska opozycja jest już przystosowana do ciągłego zagrożenia z powietrza po czterech latach wojny z reżimem dysponującym lotnictwem. Dżihadyści podobnie. Ponad rok intensywnych bombardowań przez samoloty państw zachodnich i arabskich nie złamał ich potencjału. Kilka dodatkowych rosyjskich nalotów dziennie nie zmieni sytuacji.

źródło: tvn24

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.