Tajlandia na pograniczu wojny domowej

Tajlania pogrąża się w wojnie domowejScenariusz polityczny rozwijający się w tym kraju zaczyna niebezpiecznie przypominać ten, który sprowokowały wydarzenia z Syrii w 2011 roku.

W Tajlandii mają miejsce ogromne protesty antyrządowe a manifestujący ludzie używają broni palnej przeciwko nieuzbrojonym policjantom w wyniku czego jest wielu rannych i zabitych.

Podobnie jak w Syrii, Tajlandię ogarną bardzo głęboki kryzys, ludzie wyszli na ulicę po czym zaczęła przetaczać się fala niezadowolonego społeczeństwa bojowo i agresywnie nastawionego do władz i organów porządkowych. W Syrii skończyło się to dziesiątkami tysięcy ofiar i wielkim rozlewem krwi który trwa do dziś.

Wszystko wskazuje na to, że kraj ten nie zmierza w dobrym kierunku a pogłębiający się podziały społeczne, kryzys, problemy ze zdobyciem żywności i korupcja prowadzą ten kraj do coraz większego upadku i destabilizacji. Ludzie mają dość tego wszystkiego i chcą wziąć sprawy w swoje ręce wyznaczając ludzi odpowiedzialnych za sprawowanie władzy tak jak to miało miejsce w Egipcie.

Po trwających od miesiąca antyrządowych demonstracjach premier Tajlandii Yingluck Shinawatra ogłosiła rozwiązanie parlamentu. Opozycja zapowiedziała jednak kontynuowanie protestów. Następnym krokiem do uspokojenia zaognionej sytuacji będzie wprowadzenie wojsk na ulicę i zaprowadzenie spokoju poprzez manifestację siły podobną do polskiego stanu wojennego.



W najbliższym czasie w Tajlandii mogą zacząć się działania wojenne na dużą skalę i sytuacja może wymknąć się z pod kontroli bo w stolicy tego kraju mieszka aż 10 milionów ludzi co w konsekwencji może doprowadzić do bardzo krwawej sytuacji.

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.