Turcja rozpoczęła operację lądową w Syrii

Siły specjalne Erdogana ruszyły na wojnę przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu, którego bojownicy stacjonują przy tureckiej granicy. Nad ranem rozpoczęły się naloty myśliwców wspieranych przez koalicję pod przywództwem USA. Tureckie czołgi także w godzinach porannych zbliżyły się do granicy i rozpoczęły ostrzeliwanie terenu Syrii. Rząd w Ankarze chce w ten sposób pozbyć się dżihadystów z przygranicznego miasta Dżarabulus w Syrii.

Wojska tureckie rozpoczęły ostrzelanie syryjskiego miasta Dżarabulus ok. godziny 4 rano (ok. godz. 3 czasu polskiego) – podaje agencja informacyjna Anatolia. Żołnierze Erdogana otrzymują wsparcie ze strony międzynarodowej koalicji dowodzonej przez USA, która wysłała na ten teren swoje samoloty.

wojna

Turcy liczą na to, że ostrzał terenów przy granicy pomoże im pozbyć się z tego terenu bojowników tzw. Państwa Islamskiego i zwiększy bezpieczeństwo na tym obszarze. Turcy postanowili włączyć się aktywniej do walki z Syrią po przeprowadzonym przez IS zamachu bombowym na weselu w Gaziantep w południowej Turcji, w którym śmierć poniosło 51 osób.

Władze w Ankarze deklarują też, że chcą w ten sposób zapobiec przepływowi kolejnej fali uchodźców i dostarczyć mieszkańcom regionu pomocy humanitarnej. Tureckie media, powołując się na źródła wojskowe, podały, że na terytorium Syrii wkroczyły pododdziały wojsk specjalnych, ale właściwa operacja lądowa jeszcze się nie rozpoczęła.

Jak podaje dziennik „Hurriyet” turecka artyleria ostrzelała 63 cele IS łącznie ponad 220 razy w ciągu niecałych dwóch godzin. Dżihadyści w odwecie ostrzelali Turcję z moździerza, ale nikt nie został poszkodowany. Pociski upadły na puste pole na niezamieszkanych przedmieściach Karkamis.

Kancelaria premiera Turcji Binalego Yildirima poinformowała, że tereny wzdłuż granicy z Syrią stanowią teraz „specjalną strefę bezpieczeństwa”. Zaapelowano do przedstawicieli prasy, by nie próbowali się tam przedostać; powołano się przy tym na względy bezpieczeństwa i zagrożenie ze strony IS.

źródło: PAP, Fakt
Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.