Ucierpiało już pół miliona ludzi! Iran twierdzi, że Stany Zjednoczone rozpoczęły z nim wojnę pogodową

W dzisiejszych czasach nie trzeba skomasowanych ataków lotniczych, aby skutecznie sparaliżować wroga. Wojnę można prowadzić po cichu. Przynajmniej tak twierdzą irańscy ajatollahowie, według których Stany Zjednoczone rujnują ich kraj za pomocą broni pogodowej, która wywołuje klęski żywiołowe.

Katastrofalne ulewy nękają Iran, który naraził się Stanom Zjednoczonym i Izraelowi prowadząc swój program jądrowy. W kierunku Zatoki Perskiej płyną lotniskowce, a bazy wojskowe w sąsiednich krajach sojuszniczych są już pełne żołnierzy i sprzętu.

Wojna wisi na włosku, tymczasem irańscy ajatollahowie nie ustają w oskarżaniu swoich wrogów. Jeszcze nie tak dawno obarczali ich odpowiedzialnością za „kradzież wszystkich deszczowych chmur i wywołanie dramatycznej suszy”. Generałowie zwołali nawet konferencję prasową, na której zarzekali się, że wrogowie pracują nad tym, aby chmury napływające na irańskie niebo, nie były w stanie uwolnić deszczu.

Kilka lat temu płomienne przemówienie w tej sprawie wygłosił sam Mahmud Ahmadineżad, poprzedni prezydent Iranu, który znany jest ze swych ostrych wypowiedzi. Był on zdania, że znikające chmury mają według zamysłu wrogów doprowadzić do suszy, braku żywności i osłabienia wewnętrznego Iranu. Stwierdził też, że chmury są „kradzione” przez Europejczyków za pomocą tzw. zasiewania.

Teraz wszystko obróciło się o 180 stopni. Gdy zaczęło padać, to hektolitrami. W ostatnich dniach powodzie błyskawiczne nawiedziły aż 90 procent powierzchni Iranu. W wyniku zalania domów i pól uprawnych ucierpiało ponad pół miliona ludzi. Takiej klęski nie było od wielu, wielu lat.

W zaledwie 24 godziny spadło tyle deszczu, ile zazwyczaj spada przez cały rok. Według lokalnych meteorologów, coś podobnego zdarza się tylko raz na trzy stulecia. To musiało się skończyć bardzo źle. Zniszczonych jest 36 procent sieci drogowej i 84 mosty. Zginęło 78 osób. Straty są przeogromne, sięgają 350 milionów dolarów.

Ajatollahowie nie byliby sobą, gdyby za wywołanie powodzi nie oskarżyli swoich odwiecznych wrogów. Tym razem już nie mają oni „kraść chmur”, ale pobudzać je dodawania olbrzymich ilości deszczu, aby doprowadzić do katastrofalnych powodzi, a przez to sparaliżować kraj tuż przed atakiem militarnym.

Ta teoria spiskowa wydaje się całkiem logiczna, gdyby nie to, że jest kompletną bzdurą wyssaną z palca. Potwierdził to sam Ahad Vazife, szef irańskiej służby meteorologicznej, który jako jedyny wykazał się jasnością umysłu w przeciwieństwie do irańskich duchownych, stwierdzając, że kradzież chmur i śniegu, według obecnego stanu nauki, nie jest możliwa, podobnie jak wywoływanie powodzi, a informacje przekazane przez generałów nie są wiarygodne.

Vazife ma rację, manipulowanie pogodą nie jest możliwe, zwłaszcza na tak dużą skalę. Można„zmuszać” chmury do dawania deszczu lub go powstrzymywać za pomocą ładunków z jodkiem srebra lub suchego lodu, jednak wyłącznie na lokalną skalę.

Na dużą skalę, np. całego kraju czy regionu, manipulowanie pogodą jest logistycznie niemożliwe. Liczba samolotów, ładunków, a co najważniejsze, koszty, byłyby astronomiczne, wręcz niewyobrażalne. Nigdy wcześniej nie przeprowadzono podobnej operacji, nie wiadomo więc jakie odniosłaby skutki.

Nie tylko Iran zmaga się z suszą, przerywaną przez krótkie, często niszczycielskie w skutkach ulewy i powodzie, podobnie jest w samym Izraelu, który oskarżany jest przez Iran o „kradzież” chmur. Tamtejszy niedostatek opadów określany jest jako największy od przynajmniej kilku tysięcy lat, co odbija się na rolnictwie.

Izrael sam sobie kradnie chmury i wysyła je nad Iran, żeby powodowały tam powodzie? Większej bzdury chyba nikt nie słyszał. Ostatnie wyjątkowe anomalie pogodowe paraliżujące w tym samym czasie USA i Rosję były brane za namacalny dowód wojny pogodowej, jaka rozpętała się między mocarstwami. Jedni na drugich mieli sprowadzać rekordowe fale mrozów i śnieżyce. Jednak te teorie spiskowe nigdy nie zostały udowodnione i nigdy nie zostaną, bo zaprzecza im sama nauka.

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
hansjeEch Ech Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
hansje
Gość
hansje

Pan Ahad Vazife, z niewiadomej przyczyny ŚCIEMNIA i łże, jak z nut 🙂 ..
Atak na Iran zaczyna się opryskami stratosferycznymi już nad Biskają, gdy idzie zachodni wiatr :), Nad Francją, nad Niemcami… Intensywne akcje w stratosferze obserwuję OD ROKU.
Zawsze – tylko przy wiatrach NWW – czyli w kierunku na Bliski Wschód 🙂
Jednocześnie w Europie pogłębia się susza, zanikają leśne strumienie, a nawet studnie i podziemne cieki.. Wilgoć znad Europy – zostaje „zabierana” znad Europy, kondensacją molekuł wody w stratosferze, wokół jąder krystalizacji (nano-Aluminium itepe). A nad Iranem i Syrią – potop wody…

Ech Ech
Gość
Ech Ech

Sama nauka cały czas zmienia zdanie co jest możliwe a co nie jest, więc nie wiem skąd taki upór przy „manipulacji pogody”. Nie twierdzę, że i w tym aspekcie tak jest. A zdania „Izrael sam sobie kradnie chmury i wysyła je nad Iran, żeby powodowały tam powodzie? Większej bzdury chyba nikt nie słyszał.” jest najgorszym (najlepszym) przykładem manipulacji pseudodziennikarskiej – sam zadaje pytanie i sam na nie odpowiadam (pomijam nawet fakt, jak bardzo to nie jest ze sobą pozwiązane). Ech