Czy Ukraina zmierza do konfliktu z Rosją?

Sytuacja na Wschodzie robi się coraz trudniejsza i bardziej niezrozumiała. Władze Ukrainy robią wszystko co jest w ich zasięgu, żeby odseparować własne społeczeństwo od Rosjan i uczynić kontakty pomiędzy społeczeństwami dwóch krajów, prawie niemożliwymi. Oprócz wojny domowej w której Rosję nazwano agresorem, doprowadzono do prawdziwej wojny kulturowej. Po pamiętnym zakazie używania języka rosyjskiego, doszła delegalizacja Rosji w Internecie, prześladowanie rosyjskiej literatury i sztuki. Wymazywanie i negowanie wspólnej historii stało się normą i standardem. Państwo ukraińskie otwarcie odmawia spłaty długów zaciągniętych wobec Federacji Rosyjskiej, ale na tym nie koniec, jednym z najnowszych pomysłów…

– już przez pewien czas lansowanych, ale obecnie realnych jest zamiar wprowadzenia wiz dla obywateli Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. O takich kwestiach jak prześladowanie rosyjskich korporacji i generalnie wszelkiego biznesu z Rosji, który jest konkurencją dla ukraińskich oligarchów – nie ma po co wspominać. Dzisiaj na Ukrainie zamurowanie wejścia do rosyjskiego banku, jest czymś normalnym – tolerowanym przez władze na Ukrainie. Jak banki mogą funkcjonować, jeżeli Policja wzywana na pomoc, nie przyjeżdża?

To nie są działania w duchu porozumień mińskich. Co więcej, to nie są działania, które przyczyniają się przynajmniej do nie powiększania eskalacji konfliktu. Źle się dzieje, a w tych procesach nie ma granicy, na której oligarchowie mogliby się zatrzymać. Jest to bardzo ciekawa strategia, bo poprzez destrukcję. Niezrozumiała dla ludzi z zewnątrz, bo nielogiczna. Jednak w pełni wpisująca się w strategię czynienia chaosu na Wschodzie. O to przecież chodziło, w obu ukraińskich rewolucjach. Ci ludzie są oderwani od ukraińskiego społeczeństwa, mają majątki od dawna zabezpieczone za granicą. Przeprowadzenie kolejnej prowokacji i pchnięcie ludzi, do szaleńczego bratobójczego konfliktu, to dla nich jedynie kolejny krok w destrukcyjnej działalności. Celem ostatecznym może być wywołanie otwartego konfliktu z Rosją, tak żeby stworzyć nową rzeczywistość w relacjach międzynarodowych.

Skutki takiego nowego stanu rzeczy byłyby opłakane dla regionu, doszłoby do totalnego przewartościowania rzeczywistości. Z jednej strony na pewno umocniłoby to ukraiński nacjonalizm, a przez to przyczyniło się do wzmocnienia ukraińskiej idei narodowej. Z drugiej strony jednak prowadziłoby do podziału kraju, ponieważ duża część społeczeństwa po prostu sprzeciwia się oligarchicznej władzy na Ukrainie, która przejęła rządy w drodze zamachu stanu.

W praktyce mielibyśmy do czynienia z krwawą wojną domową, w którą za wszelką cenę, chciano by włączyć Rosję, jako agresora. Wykreowanie takiego scenariusza jest stosunkowo łatwe. Od tego są sprawdzeni prowokatorzy, którzy podpalili Odessę, później Donbas. Z naszej perspektywy to nie ma sensu, ale z perspektywy elity, która chce rządzić Ukrainą – jest to strategia przetrwania przez ucieczkę do przodu. Wywołując konflikt przeniosą spowodowane wewnętrzne problemy na zupełnie nowy poziom, wszystko co wewnątrz nie będzie się liczyć. Znaczenie będzie miała tylko konfrontacja z Rosją, do której ci ludzie dążą i będą dążyć za wszelką cenę.

Z punktu widzenia Rosji, jest oczywistością, że mają do czynienia z wrogimi działaniami a cały konflikt w istocie jest próbą rozpalenia wojny domowej. W tym wszystkim chodzi o Rosję, to ona jest celem. Właśnie dlatego, uniknięcie konfrontacji, do której dążą ukraińskie elity, jest dzisiaj rosyjską racją stanu.

Przy czym już tak naprawdę nie wiadomo, czy to jest inicjatywa przyjaciół zza wielkiej wody, czy też działanie lokalne, obliczone przez ukraińskich oligarchów na spowodowanie ponownego zainteresowania się Zachodu – Ukrainą?

To poważna gra o skomplikowanych konsekwencjach. Skutki mogą być niewyobrażalne. Fala uchodźców, będzie w sumie najmniejszym problemem. Właśnie dlatego, rządy tej grupy ludzi, którzy zdradzili własny Naród, traktując go jak niewolników – są tak niebezpieczne dla Europy.

źródło: obserwator polityczny
Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.