USA: Ogromne pożary, wiele ewakuowanych osób

W USA akcje gaśnicze trwają nieprzerwanie od wielu dni. W Kalifornii, Waszyngtonie i Oregonie ponad 30 tys. strażaków próbuje opanować pożary. W akcji pomagają również samoloty i helikoptery gaśnicze. Jednak silny wiatr i susza skutecznie utrudniają sytuację. Spłonęły już setki domów, tysiące mieszkańców musiało opuścić swoje domy.

Jak informują lokalne media, od wielu dni trzy amerykańskie stany: Kalifornia, Waszyngton i Oregon zmagają się z pożarami. Ich przyczyną jest przede wszystkim susza i wysoka temperatura, ale również przypadkowe i celowe podpalenia.
Pożar USA
Pozar USA

Burze i silny wiatr w stanie Waszyngton

Trudna sytuacja była m.in. w hrabstwie Chelan (w stanie Waszyngton). Tam podczas gwałtownej burzy w (sobotę 15 sierpnia) spłonęło od 50 do 75 budynków. W najgorszym momencie ogień miał zasięg 25 kilometrów. Objął brzegi jeziora Chelan i rozprzestrzenił się w kierunku hrabstwa Douglas. Ewakuowano ponad 1600 osób.

Susze w Kalifornii

W pobliżu Los Angeles niemal 13 tys. strażaków walczy z pożarami, które powstały w wyniku fali upałów. Ogień wciąż trawi lasy, drogi i domy mieszkańców. Zniszczone zostały linie energetyczne. Gaszenie pożarów jest utrudnione przez silny wiatr, który rozprzestrzenia płomienie.

Gubernator stanu Kalifornia powiedział w zeszłym tygodniu, że długotrwałe susze i wysokie temperatury są coraz większym zagrożeniem dla regionu. Apelował do mieszkańców, by nie utrudniać sytuacji poprzez celowe podpalenia, gdyż sytuacja jest poważna.

Pozar USA

Oregon w ogniu

W stanie Oregon strażacy próbują ugasić pożary na wzgórzach i obszarach górzystych. W poniedziałek 17 sierpnia pobliżu miejscowości John Day spłonęło ponad 16 tys. ha ziemi. Ogień strawił 26 domów. Natomiast w miniony weekend na wschodzie stanu płonęło ponad 400 tys. ha pastwisk.

Ewakuowano mieszkańców Canyon Creek, Marysville South, Edgewood Drive, i części Pine Creek i Dog Creek.

 Źródło: ENEX, Reuters TV, tvn meteo Autor: PW/mk
Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.