W Debalcewe nadal trwają walki

Walki w Debalcewe nie ustają. Mimo trwającego od kilkunastu godzin zawieszenia broni, w tym wschodnioukraińskim mieście nadal prowadzony jest ostrzał artyleryjski, głównie ze strony separatystów. Używane są przede wszystkim moździerze.

Obecny na miejscu współpracownik Polskiego Radia Paweł Pieniążek poinformował, że są ranni. W jednej z miejscowości regionu pocisk wystrzelony przez separatystów ranił 6 żołnierzy, w tym jednego ciężko. Zostali przewiezieni do szpitala, a ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Wojskowi zauważają jednak, że po wejściu w życie zawieszenia broni sytuacja w regionie nieco się uspokoiła. Do samego Debalcewa nie można się dostać trasą, która jest blokowana przez separatystów.

Ukra­iń­cy twier­dzą, że se­pa­ra­ty­ści pro­wo­ku­ją ukra­iń­skie woj­ska do od­po­wie­dzi ostrze­li­wu­jąc ich po­zy­cje i li­cząc na ze­rwa­nie za­wie­sze­nia broni. Z kolei se­pa­ra­ty­ści prze­ko­nu­ją, że ro­zejm jest prze­strze­ga­ny, a o próby jego ze­rwa­nia i po­je­dyn­cze ataki oskar­ża­ją stro­nę ukra­iń­ską.

Ukraińska armia: rozejm jest generalnie przestrzegany

Bar­dzo po­dob­nie spra­wę przed­sta­wia ukra­iń­ska armia. Po­ro­zu­mie­nie o za­wie­sze­niu broni na wschod­niej Ukra­inie jest re­ali­zo­wa­ne, wła­dze w Ki­jo­wie na razie nie mają pod­staw do wpro­wa­dze­nia stanu wo­jen­ne­go – oświad­czył z kolei rzecz­nik ukra­iń­skie­go szta­bu ge­ne­ral­ne­go Wła­dy­sław Se­łe­zniow. We­dług jego re­la­cji po ogło­sze­niu ro­zej­mu, który obo­wią­zu­je od pół­no­cy w nie­dzie­lę (godz. 23 w so­bo­tę w Pol­sce), na linii walk do­cho­dzi­ło do lo­kal­nych in­cy­den­tów, jed­nak sys­te­ma­tycz­ny ogień nie był pro­wa­dzo­ny.

– Z dzie­się­ciu ostrza­łów mi­nio­nej nocy dzie­więć miało miej­sce na kie­run­ku de­bal­cew­skim – po­wie­dział Se­łe­zniow na kon­fe­ren­cji pra­so­wej.

Kie­ru­nek de­bal­cew­ski ozna­cza mia­sto De­bal­ce­we w ob­wo­dzie do­niec­kim, które – jak twier­dzą se­pa­ra­ty­ści i czemu za­prze­cza­ją wła­dze ukra­iń­skie – oto­czo­ne jest przez re­be­lian­tów i bro­nio­ne przez ukra­iń­skich żoł­nie­rzy. Wła­dze sa­mo­zwań­czej Do­niec­kiej Re­pu­bli­ki Lu­do­wej (DRL) utrzy­mu­ją, że mia­sto jest ich „te­ry­to­rium we­wnętrz­nym” i nie pod­le­ga usta­le­niom po­ko­jo­wym z Miń­ska.

Rzecz­nik Rady Bez­pie­czeń­stwa Na­ro­do­we­go i Obro­ny (RBNiO) An­drij Ły­sen­ko prze­ka­zał tym­cza­sem, że siły rzą­do­we roz­po­czy­na­ją przy­go­to­wa­nia do wy­co­fa­nia z linii kon­flik­tu cięż­kie­go uzbro­je­nia, co rów­nież prze­wi­du­ją miń­skie po­ro­zu­mie­nia.

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.