W Tatrach wiatr osiągnął prędkość prawie 200 km/h

Tak silnego halnego nie było w Tatrach od ponad 2 lat. Jego porywy na górskich szczytach dochodziły do niemal 200 km/h. Jednak największych zniszczeń wichura poczyniła u podnóży. Część mieszkańców Podhala nie ma prądu, a drogi i posesje są usłane konarami.

wiatr

Tym razem halny pojawił się na kilka godzin, ale szkody jakie poczynił, są olbrzymie. W Zakopanem jego podmuchy osiągały wczoraj (9.02) wieczorem do 105 km/h. Wichura z łatwością łamała drzewa, zrywała dachy i uszkadzała linie energetyczne.

W efekcie strażacy interweniowali na Podhalu prawie 90 razy. Usuwali z dróg, chodników i posesji kilkaset połamanych lub powalonych drzew oraz zabezpieczali uszkodzone dachy. Gasili też pożar nieużytków po tym, jak zapaliła je zerwana przez wiatr linia energetyczna.

wiatr

wiatr

Szkody są widoczne m.in. na Krupówkach, głównej ulicy Zakopanego, gdzie wiatr naruszył dach na budynku Miejskiej Galerii Sztuki. Przez kilka godzin z powodu leżących gałęzi, nieprzejezdne były drogi prowadzące do przejść granicznych w Łysej Polanie i Jurgowie. Na szczęście nie ucierpiał żaden z mieszkańców i turystów. Tak silnego halnego nie było w Tatrach od grudnia 2013 roku.

Najmocniejsze porywy halnego odczuwane były na szczytach górskich, m.in. przez meteorologów pracujących w obserwatorium na Kasprowym Wierchu. Odnotowali oni wczoraj (9.02) wieczorem średnią prędkość wiatru na poziomie 115 km/h, a pojedyncze porywy do nawet 187 km/h.

Po południu, gdy wiatr gwałtownie się nasilał i przekraczał 100 km/h, kamera internetowa przy górnej stacji kolejki na Kasprowy zarejestrowała grupę lekkomyślnych turystów, którzy nie mogąc ustać na nogach pod naporem wiatru, na czworakach zmierzali w kierunku szczytu. W każdej chwili podmuch mógł ich zwiać w przepaść. W dodatku widoczność była ograniczona z powodu zamieci.

Mocno wiało w całych Karpatach, również w Beskidach Zachodnich i Pieninach. W Bielsku-Białej porywy wiatru osiągały prawie 100 km/h. Również tam wichura połamała wiele drzew, a część gospodarstw domowych było bez prądu.

Wieczór i noc z wtorku na środę (9/10.02) wietrzne były też na zachodnim Pomorzu, gdzie zbliżył się ośrodek niżowy znad północnych Niemiec. W Szczecinie porywy wiatru dochodziły do 85 km/h.

Na szczęście halny już osłabł. Dla górali jego pojawienie się zawsze jest oznaką nadciągającego ochłodzenia. I tak też się stanie, bo jeszcze dzisiaj (10.02) w Tatrach i na Podhalu chwyci mróz i spadnie śnieg, ku uciesze feriowiczów.

źródło: TwojaPogoda
Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.