Wielka i nieuchronna? Wulkaniczna bomba pod światem zaczęła tykać

Z rejonu amerykańskiego superwulkanu Yellowstone dochodzą coraz bardziej niepokojące sygnały. Jeśli wybuchnie – kataklizm będzie globalny, a ludzkość znajdzie się na krawędzi zagłady.

Przez lata naukowcy zapewniali nas, że potężny wulkan w stanie Wyoming nie wybuchnie. Zapewnienia te były coraz słabsze, kiedy w ostatnich latach wstrząsy sejsmiczne w rejonie Yellowstone stawały się coraz mocniejsze i coraz częstsze.

Kiedy od ostatniego poniedziałku doszło do 235-ciu wstrząsów jeden po drugim, a w ostatni czwartek US Geological Survey odnotowała wstrząs o sile 4,5 stopnia w skali Richtera głosów uspokajających już nie słychać.

Nad Yellowstone zaczął natomiast krążyć należący do NASA Boeing 747, na pokładzie którego znajduje się Stratosferyczne Obserwatorium Astronomii Podczerwonej (SOFIA). Czy NASA i rząd Stanów Zjednoczonych już wiedzą, co nas czeka i nie ujawniają tego aby nie siać paniki? Oficjalnie nie chcą tego komentować.

Jedno jest pewne: Yellowstone to jeden z najgroźniejszych wulkanów na naszej planecie i największe autorytety naukowe są zgodne, że jeśli wybuchnie, skutki katastrofy będą straszne dla całego globu. Eksplozja byłaby 2 tys. razy silniejsza niż wielka erupcja wulkanu Mount St. Helens w 1980 r., która zabiła 57 osób w stanie Waszyngton.

W powietrze zostanie wyrzucone 11 tys. metrów sześciennych magmy drzemiącej w głębi superwulkanu. Niewyobrażalna ilość – 400 km sześciennych toksycznego siarkowego pyłu i rozkruszonych skał zatruje atmosferę i zasłoni światło słoneczne, wywołując efekt podobny do tzw. “zimy nuklearnej”. Zmiana klimatu nastąpi jednak dopiero później. Gorsze jest to, co nastąpi od razu.

Cytowany przez Daily Express włoski geolog Mario Tozzi przewiduje, że popiół zasypie całe terytorium USA, a następnie temperatura na świecie wzrośnie topiąc czapy lodowe na biegunach Ziemi. Poziom wody w morzach i oceanach podniesie się tak bardzo, że zatopi Nowy Jork, Londyn, Wenecję, pewnie także miasta w Holandii, Petersburg i wiele innych aglomeracji.

W promieniu setek kilometrów od wybuchu zniszczone zostanie wszystko – rzeki gorącej lawy zaleją drogi i domy, a w promieniu 1000 km wszystko pokryje 30-centymetrowy popiół. Potem nastąpi wspomniane oziębienie, a niektórzy są nawet przekonani, że grozi nam nowa epoka lodowcowa – osad siarkowy wokół Ziemi może odbijać światło słoneczne przez wiele lat.

Co to oznacza dla ludzkości? Śmierć z głodu dla nawet 5 mld ludzi – na większej części Ziemi nic bowiem nie urośnie. Naukowcy szacują te dane na podstawie skutków podobnej erupcji wulkanu Toba na Sumatrze 75 tys. lat temu. Wtedy pył unosił się jeszcze przez 1800 lat po wybuchu, na Ziemi wymarło wiele gatunków, a cała ludzkość skurczyła się do kilku tysięcy osób.

Sam Yellowstone eksplodował natomiast 640 tys. lat temu – wtedy wyrzucił do atmosfery 330 km sześciennych pyłu. Wybuchy superwulkanów zdarzają się na Ziemi średnio co 50-100 tysięcy lat. Pozostaje mieć nadzieję, “że to jeszcze nie tym razem”.

źródło: Reporters
Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

4 thoughts on “Wielka i nieuchronna? Wulkaniczna bomba pod światem zaczęła tykać”

  1. Wzrost aktywności sejsmicznej jest spowodowany przez przechodzącą co około 3600 lat planetę Nibiru której grawitacja ma negatywny wpływ na pole magnetyczne Ziemi. Ostatnie przejście Nibiru miało miejsce około 1600 p.n.e. wtedy wybuchł wulkan na wyspie Santorini który spowodował zagładę kultury minojskiej oraz słynne plagi egipskie (egipskie ciemności) spowodowane przez opadający popiół wulkanczny. Wybuch na Santorini spowodował ogromną falę tsunami która zalała Kretę i spowodowała upadek kultury minojskiej. Obecnie Nibiru właśnie zbliża się do centrum układu słonecznego co powoduje wzrost aktywności sejsmicznej i wulkanicznej na Ziemi oraz anomalie klimatyczne. Pomiędzy rokiem 2017-2020 naszą planetę czeka kataklizm na globalną skalę, „elity” światowe juz przygotowują sie na ten czas budując i rozbudowując istniejące schrony i bunkry podziemne, oczywiście społeczeństwo nie zostanie powiadomione o zagrożeniu do samego końca z obawy (słusznej) przed wybuchem ogólnoświatowej paniki.

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...
  2. po każdej naturalnej zagładzie rodzi się nowe życie. Cywilizacje pokrywane sa kilometrami lawy i nowi myślą że są pierwszymi osadnikami na ziemi. Tak jest od milionów lat.

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...
    1. To prawda, życie na Ziemi ginie i odradza się cyklicznie, cywilizacje rozwijają się do pewnego momentu, po czym następuje zagłada i cały cykl rozpoczyna się od początku. Na Ziemi istniały już w przeszłości ogólnoświatowe cywilizacje zbliżone rozwojem do naszej obecnej, ale upadły i najbardziej prawdopodobnym czynnikiem ich upadku jest przechodząca co około 3600 lat planeta Nibiru (PlanetaX) której grawitacja wpływa na pole magnetyczne Ziemi powodując wybuchy wszystkich wulkanów jednocześnie powiązane z trzęsieniami ziemi i ogromnymi falami zalewającymi i niszczącymi wszystko na swojej drodze. Planeta wpływa też na zachowanie Słońca wywołując burze magnetyczne i wyrzuty plazmy co również ma wpływ na naszą planetę. Kolejnym zagrożeniem dla Ziemi sa skały kosmiczne i meteory wytrącone ze swoich orbit przez Nibiru z pasa Kuipera które planeta ciągnie za sobą i które najprawdopodobniej spadną na Ziemie.

      Jeszcze nikt nie zagłosował.
      Proszę Czekać...
  3. zaglada idzie z kazdej strony wojny konflity glod brak zywnosci nowe choroby i nieuleczalne kataklizmy powodzie susze wybuchy wulkanow to daje do myslenia ze zyjemy w czasach apokaliptycznych warto zaczac powoli do boga sie modlic oprzebaczenie grzechow i zyc inaczej bardzej po bozemu a nie tylko w pogoni za pieniazkami

    Jeszcze nikt nie zagłosował.
    Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.