Zakopana w walizce za jeden pocałunek! W islamskiej zemście pomogło 50 osób

W Londynie kurdyjska imigrantka z Iraku została zbiorowo zgwałcona przez własną rodzinę, a następnie po długich, brutalnych torturach uduszona i zakopana w walizce w ogrodzie domu swoich rodziców.

“Mirror” ujawnia przerażające szczegóły islamskiej “honorowej zemsty”, której dokonano na początku 2006 r. 20-letnia Banaz Mahmod zapłaciła śmiercią za jeden pocałunek z mężczyzną, którego kochała.

Wcześniej wbrew swojej woli została przez rodzinę wydana za mąż za innego mężczyznę, o 10 lat od siebie starszego, analfabetę, który nieustannie ją bił, gwałcił i torturował. Kiedy Banaz skarżyła się rodzinie słyszała tylko, że “musi być lepszą żoną”.

“Biję ją bo jest nieposłuszna, a zmuszam do seksu tylko wtedy kiedy ona mówi: nie” – takie “wytłumaczenie” zięcia w pełni zadowoliło rodziców. W końcu kobieta nie wytrzymała. Po dwóch latach małżeństwa uciekła od męża i potajemnie zaczęła znowu spotykać się ze swoim dawnym chłopakiem Rahmatem Sulemani.

Cała rodzina uznała to za “hańbę”. “Ta suka musi umrzeć bo przynosi nam wstyd” – ustalono na naradzie rodzinnej i postanowiono dokonać na niej “honorowego muzułmańskiego zabójstwa”. Rodzina uznała, że trzeba też zgładzić Rahmata.

Banaz udało się podsłuchać tę naradę. Uciekła z domu i powiadomiła policję, że jej ojciec, wujek i kuzyni zamierzają ją wspólnie zabić. Policja nie zrobiła jednak nic pomimo, że kobieta zwracała się do niej aż 5 razy skarżąc się, że ona i Rahmat są śledzeni.

Z tego powodu zastraszona para spotykała się potajemnie i tylko przelotnie na ulicy. I właśnie w trakcie jednego z takich spotkań koło stacji metra Morden ktoś podpatrzył i doniósł rodzinie, że się pocałowali.

To ostatecznie przesądziło los 20-letniej Banaz. Kiedy ojciec (na zdjęciu obok niej) zaprosił ją do domu i potem – unikając patrzenia jej w oczy – próbował spoić alkoholem zrozumiała, że chce ją zabić. Wybiła szybę i uciekła przez okno. Ranna trafiła do szpitala.

Tym razem policja również nie zareagowała. Ani wtedy kiedy w styczniu 2006 r. dwóch mężczyzn porwało Rahmata grożąc mu śmiercią. Dopiero gdy kilka dni później zgłosił on zaginięcie swojej dziewczyny funkcjonariusze przystąpili do działania.

Początkowo rodzina nie chciała nic mówić. Zapewniali, że są “postępowi, prowadzą zachodni styl życia” i nie wiedzą gdzie jest ich córka. W końcu zatrzasnęli policjantom drzwi przed nosem.

Policji udało się jednak podsłuchać rozmowę telefoniczną jednego z kuzynów Banaz z innym krewnym. Ze szczegółami opisywał w niej jak cała rodzina wspólnie zgwałciła ją analnie. Następnie przez pół godziny dusili ją garotą, a zwłoki zakopali w walizce w ogrodzie. Kuzyni gratulowali sobie, że “rodzina wykazała się takim męstwem”.

W końcu udało się odnaleźć ciało ofiary. W czasie śledztwa wyszło na jaw, że w mord zamieszanych było aż 50-ciu lokalnych muzułmanów – oprócz samych zabójców także sąsiedzi i znajomi, którzy pomagali ukrywać ciało, a potem wspólnie ustalali fałszywe zeznania aby zataić zbrodnię.

Skazanych zostało jednak tylko kilka osób. Ojciec ofiary Mahmod Mahmod dostał 20 lat więzienia, jej wujek Ari – 23 lata, a kuzyn – Mohamad Hama – 17 lat. Dwóch innych kuzynów – Mohammed Ali i Omar Hussain zbiegło do Iraku, jednak zostali wydani Wielkiej Brytanii przez tamtejsze władze i również trafili do więzienia.

Chłopak zamordowanej – Rahmat, który od tamtej pory żył przez 10 lat pod zmienioną tożsamością i ochroną policji, popełnił w ubiegłym roku samobójstwo. Wcześniej powiedział, że “bez Banaz nie ma dla niego życia”.

Dodaj komentarz

avatar

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
Powiadom o