Zamach terrorystyczny w Mali. Poniosło śmierć ponad 20 osób

Wcześnie rano wybuchła strzelanina w hotelu Radisson w Bamako – stolicy Mali. Terroryści wkroczyli do budynku i wzięli zakładników. Do szturmu przystąpiło malijskie wojsko wspierane przez francuską żandarmerię. Akcja odbijania hotelu, jak podaje AFP, zakończyła się. Dwóch terrorystów nie żyje. Siłom porządkowym udało się uratować ponad 170 zakładników.

zamach terrorystyczny

Hotel Radisson Blu w centrum malijskiej stolicy jest popularny wśród dyplomatów i zagranicznych turystów. Reklamował się jako „najbezpieczniejszy w kraju”. Zamachowcy pojawili się przed hotelem w piątek rano. Od razu ostrzelali ochronę. Mieli też wznosić okrzyki „Allahu Akbar”. – Byli tak szybcy, że nawet nie wiedziałem, ilu ich było – powiedział reporterom ranny ochroniarz.

zamach terrorystyczny

Według oświadczenia grupy hotelowej Rezidor, dwaj napastnicy wdarli się do hotelu i wzięli zakładników. Inne źródła podały, że terrorystów mogło być co najmniej 10.

Zakładnicy byli przetrzymywani na siódmym piętrze budynku. Goście hotelu pochodzili z wielu krajów. Byli wśród nich obywatele Francji, Niemiec, Belgii, USA, Turcji, Chin, Indii i Algierii. AFP informowała również m.in. o Hiszpanach, obywatelu Rosji i Kanadyjczyku.

zamach terrorystyczny

Terroryści rozmawiali między sobą po angielsku

Terroryści wzięli 170 zakładników. Jak podało SkyNews, porywacze uwolnili część z nich. Co najmniej jeden gość opowiadał, że napastnicy kazali mu recytować wersety Koranu, po czym umożliwili mu opuszczenie budynku. Jak podała agencja AFP, terrorystów było ich co najmniej dwóch. Byli uzbrojeni w broń palną i granaty. Pochodzący z Gwinei piosenkarz Sekouba Diabate, który był wśród zakładników uwolnionych przez malijskie siły, opowiadał, że napastnicy w sąsiednim pokoju mówili do siebie po angielsku.

– Usłyszałem strzały w recepcji. Bałem się wyjść z pokoju – mówił Biabate reporterom BBC – Czułem, ze to nie był zwykły pistolet, ale wojskowa broń. – Schowałem się pod łóżko. Byłem tak cicho, jak mogłem – dodaje Diabate – [Terroryści. przyp.] byli w pokoju obok. Słyszałem, jak jeden z nich powiedział do drugiego po angielsku: „przeładowałeś? To idziemy”.

zamach terrorystyczny

Siły porządkowe odbiły hotel szturmem

Hotel został odgrodzony przez policję. Na miejscu pojawiło się malijskie wojsko, wspierane przez jednostki francuskie i amerykańskie. Wspólnie, siły porządkowe przypuściły szturm na hotel. Ze środka słychać było odgłosy strzelaniny. W jej wyniku zginęło dwóch terrorystów. Malijskie władze poinformowały w piątek po południu, że w hotelu Radisson nie są już przetrzymywani zakładnicy. Prezydent kraju podziękował służbom bezpieczeństwa za sprawne przeprowadzenie akcji.

Nie było oficjalnego komunikatu, czy operacja pojmania terrorystów dobiegła końca. – Nie wiemy, jaka jest sytuacja – podał reporter BBC News – jednak wygląda na opanowaną.

Szef ministerstwa bezpieczeństwa Salif Traore sprecyzował w państwowej telewizji, że uwolniono 76 zakładników.

zamach terrorystyczny

Zginęło co najmniej 21 osób

Nie ma pewności co do liczby ofiar. Pierwsze doniesienia mówiły o tym, że zginęło 18 osób. Później obserwatorzy ONZ donieśli, że śmierć poniosło 27 przebywających w hotelu zakładników. W chwili obecnej CNN podaje, że łączna liczba ofiar śmiertelnych to 21 osób. Parlament wspólnoty Walonii-Brukseli przekazał, że w ataku zginął jeden z jego przedstawicieli – wysoki urzędnik przebywający w Bamako z delegacją.

Zamachy w Paryżu i w Mali połączone?

Do ataku na hotel przyznała się ekstremistyczna organizacja Al-Murabitun, kierowana przez Mochtara Belmochtara. Ugrupowanie powstało w 2013 roku po opuszczeniu przez Belmochtara organizacji Al-Kaida w Islamskim Maghrebie (AQIM). Organizacja przekazała, że domaga się m.in. uwolnienia rebeliantów z malijskich więzień.

Wielu komentatorów we Francji postrzega atak w Mali, dawnej francuskiej kolonii, jako kolejny cios wymierzony we francuskie interesy, tydzień po serii paryskich zamachów. Francuskie telewizje informacyjne niemal natychmiast przestawiły się z relacji na temat śledztwa dotyczącego paryskich ataków na doniesienia na żywo z Bamako.

Mali pogrążyło się w chaosie w 2012 roku, kiedy powiązani z Al-Kaidą islamiści wykorzystali wojskowy zamach stanu w Bamako do zawłaszczenia separatystycznej rebelii Tuaregów i zajęcia pustynnej północy kraju. Interwencja militarna pod wodzą Francji wyparła ich stamtąd dwa lata temu, ale rebelianci, którzy dążą do oderwania północy od reszty kraju, nadal dokonują ataków.

źródło: gazeta.pl

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.