Zamieszanie po słowach Putina ws. użycia broni atomowej w Syrii

Konflikt w Syrii wkrótce może wejść w nowy etap. Wczoraj, jak pisze „Rzeczpospolita”, prezydent Rosji Władimir Putin wyraził nadzieję, że nie będzie musiał używać broni atomowej przeciw islamistom w Syrii. Jednak samo zasugerowanie takiej możliwości wywołało falę spekulacji.

– Naturalnie w walce z terrorystami nic takiego nie jest potrzebne i mam nadzieję, że nigdy nie będzie konieczne – powiedział wczoraj prezydent Rosji podczas spotkania z ministrem obrony Siergiejem Szojgu.

Syria bron atomowa

Zdaniem eksperta wojskowego Igora Korotczenki, słowa przywódcy Federacji Rosyjskiej „tak naprawdę były sygnałem wysłanym Zachodowi, że po prostu mamy broń, w którą możemy wyposażyć naszą armię”.

„Rzeczpospolita” przypomina również, że Rosja zgodnie ze swą doktryną militarną może użyć broni jądrowej jako pierwsza – przede wszystkim taktycznej, czyli o niezbyt dużej mocy i zasięgu. – Istnieje pewne prawdopodobieństwo, że Moskwa zdecydowałaby się na atak (ładunkami niewielkiej mocy), ale najpierw musiałaby zacząć się wojna, w której Rosjanie nie radziliby sobie bronią konwencjonalną – przekonuje ukraiński ekspert wojskowy Aleksij Arestowycz. Dodaje jednak pesymistycznie, że „wtedy Rosja otworzyłaby puszkę Pandory, bo przeciw niej również użyto by takiej broni”.

Obserwatorium: Rosjanie rozbudowują drugą bazę lotniczą w Syrii

Rosjanie rozbudowują infrastrukturę bazy lotniczej w środkowej Syrii – podało w zeszłym tygodniu Syryjskie Obserwatorium Prac Człowieka. Działacze oceniają, że może się ona stać drugą, obok Latakii, rosyjską bazą lotniczą w tym kraju.

Chodzi o bazę sił powietrznych Szajrat, gdzie Rosjanie poprawiają m.in. pasy startowe lotniska i tworzą umocnienia. Szajrat znajduje się ok. 40 km na południowy wschód od miasta Hims, w środkowej części kraju, gdzie aktywne są siły dżihadystów z Państwa Islamskiego (IS). Aktywiści zwracają uwagę, że utworzenie w tym regionie bazy lotniczej umożliwi Rosjanom bombardowania kolejnych celów na terytorium Syrii.

Do tej pory rosyjskie lotnictwo operuje z lotniska w prowincji Latakia, w północno-zachodniej części Syrii. Dyrektor Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka Rami Abdul Rahman zwrócił uwagę na dużą aktywność Rosjan w Szajracie, jednak zaznaczył, że do tej pory nie zaobserwowano na lotnisku żadnego samolotu wojskowego, poza tymi należącymi do wojsk wiernych prezydentowi Baszarowi el-Asadowi. Dodał, że prace w Szajracie trwają od kilku tygodni.

Informacje Rahmana potwierdził aktywista z Hims Bebars al-Talawi, dodając, że we wcześniejszych dniach pojawiły się doniesienia o tym, iż Rosjanie sprowadzają do bazy broń, w tym artylerię.

Dzień wcześniej anonimowy przedstawiciel amerykańskich wojsk powiedział agencji Associated Press, że służby USA dostrzegły w bazie Szajrat rosyjski personel wojskowy. Tego samego dnia na konferencji prasowej rzecznik amerykańskich sił w Bagdadzie, pułkownik Steve Warren, podkreślał, że Rosjanie rozbudowują swoje siły w Syrii i obecnie „działają z czterech, a może nawet pięciu różnych miejsc w okolicach Latakii”.

30 września br. Rosja podjęła w Syrii operacje lotnicze wymierzone oficjalnie w IS, a obliczone na wsparcie osłabionego reżimu prezydenta Asada; jego ustąpienia domagają się Amerykanie i ich sojusznicy.

źródło: PAP

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.