Zegar Zagłady wskazuje najgorszy wynik w historii

zegar zakłady koniec świata

Naukowcy orzekli, że w tym roku wskazówki Zegara Zagłady nie zostaną przesunięte, pozostając na godzinie 11.58. Wbrew pozorom, to wcale nie jest dobra wiadomość. Tak blisko końca świata byliśmy tylko raz, w 1953 roku.

Istniejący od 1947 roku Zegar tylko dwa razy znalazł się tak blisko północy. Miało to miejsce w 1953 oraz w 2018 roku. Przez ostatnie 12 miesięcy nic w naszej sytuacji się nie zmieniło – takie wnioski możemy znaleźć w oświadczeniu zamieszczonym w „Bulletin of the Atomic Scientists” tworzonym przez naukowców Uniwersytetu Chicagowskiego (to oni od 1947 roku „opiekują sie” Zegarem Zagłady).

Zegar Zagłady w latach 1947 - 2018
Zegar Zagłady w latach 1947 – 2018

Zegar nie jest realnie istniejącym, namacalnym przedmiotem. Nie można go dotknąć, a czas nie jest wcale odmierzany w sposób systematyczny. Jedyną przesłanką do przesuwania się wirtualnych wskazówek Zegara Zagłady są wydarzenia mające miejsce na świecie. Odmierzaniem tego specyficznego czasu zajmują się naukowcy. Choć zegar jest tylko abstrakcyjnym tworem funkcjonującym na podstawie subiektywnych przesłanek, jest też przerażającą wskazówką na temat przyszłości świata. Powstanie zegara związane było z niepokojącymi eksperymentami z bronią nuklearną, a czas do zagłady ludzkości uzależniony był tylko i wyłącznie od kwestii atomowych.

Pierwsze wydarzenie zbliżające świat do apokalipsy miało miejsce w 1949 roku, kiedy to Związek Radziecki rozpoczął testy nad bombą atomową. Wskazówka Zegara Zagłady znalazła się wtedy zaledwie trzy minuty przed godziną zero. Cztery lata później, w 1953 roku świat zbliżył się do swojego kresu o kolejną minutę, a to za sprawą eksperymentów ZSRR i Stanów Zjednoczonych z bronią termojądrową. Był to najbardziej „apokaliptyczny” moment w historii Zegara Zagłady. Od tego czasu świat już nigdy nie znalazł się aż tak blisko północy.

Co ciekawe, to niebezpieczne zbliżenie się do zagłady sprawiło, że włodarze najsilniejszych państw w tym wyścigu zbrojeń postanowili zmienić swoje postępowanie tak bardzo, że wskazówki zegara cofnęły się aż o dziesięć minut, do godziny 11.48. Co takiego się stało? USA i ZSRR podpisały porozumienie, które przynajmniej częściowo zakazało, a tym samym znacznie ograniczyło ilość i skalę prób wykonywanych z bronią jądrową.

Choć wydawało się, że świat zaczyna podążać w bardzo dobrym kierunku, już pięć lat później wskazówki Zegara Zagłady znów błyskawicznie przesunęły się w stronę północy. Aż siedmiominutowe przyspieszenie czasu wywołały próby z bronią nuklearną w wykonaniu Francji oraz Chin. Rok później rząd USA znów próbuje ratować sytuację – zostaje podpisany szczytny w swoich założeniach układ o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. Wśród jego postulatów znalazł się między innymi zakaz przekazywania lub sprzedawania technologii jądrowej państwom, które jeszcze jej nie mają. Kraje, które były już w posiadaniu groźnej technologii, zobowiązały się do zaprzestania prób jej rozwijania. Dzięki tym działaniom Zegar Zagłady cofnął się o dziesięć minut, wskazując godzinę 11.50.

Cofnięcie zegara o kolejne dwie minuty nastąpiło w 1972 roku, kiedy to władze ZSRR i USA zdecydowały się podpisać pierwszy układ o ograniczeniu zbrojeń strategicznych (SALT I). Niestety, zaledwie dwa lata później sytuacja znów się pogarsza. Zegar Zagłady przesuwa się na godzinę 11.51. Winę za taki stan rzeczy ponoszą Indie, które rozpoczynają testy swojej broni jądrowej. W ciągu kolejnych sześciu lat zimna wojna między USA i ZSRR zbliża świat do zagłady o kolejne dwie minuty. W 1981 roku do coraz gorszej kondycji świata przyczyniają się Polska, Afganistan i RPA – Zegar Zagłady przesuwa się do 11.56. Trzy lata później światowy wyścig zbrojeń skraca czas pozostały do apokalipsy o kolejną minutę.

Dopiero w latach 1988-1991 sytuacja zaczyna się poprawiać, a to za sprawą takich przełomowych wydarzeń, jak polepszenie się stosunków między ZSRR i USA, upadek muru berlińskiego i komunizmu, a w końcu także zakończenie zimnej wojny. W 1991 roku Zegar Zagłady wskazuje najlepszą z punktu widzenia świata godzinę w historii – 11.43.

W tym momencie kończą się jednak naprawdę dobre działania w stronę ratowania świata. W ostatnich latach XX i początkowych XXI wieku pojawiają się problemy w neutralizowaniu broni masowego rażenia, wybuchają nowe konflikty zbrojne, a zimna (i nie tylko) wojna między państwami posiadającymi złoża surowców naturalnych a tymi, które mają władzę i wojsko trwa w najlepsze. Na szeroką skalę użyta zostaje broń biologiczna, coraz częściej dochodzi do krwawych ataków terrorystycznych. Zegar Zagłady nieubłaganie zmierza w kierunku północy, by w 2007 roku zatrzymać się na godzinie 11.55. Za pięć dwunasta to moment, kiedy USA zaczyna mówić o zmianach, które mogą doprowadzić do zahamowania globalnego ocieplenia i neutralizacji broni jądrowej. Za sprawą tych deklaracji wskazówki cofają się nieznacznie – o minutę.

10 stycznia 2012 roku naukowcy z Uniwersytetu Chicagowskiego ogłaszają, że świat od zagłady znów dzieli tylko symboliczne pięć minut. Dlaczego? Rządy nie próbują przeciwstawiać się rozprzestrzenianiu broni masowego rażenia, nie ma też wartych odnotowania prób, by powstrzymać zmiany światowego klimatu.

W 2015 i 2016 roku Zegar Zagłady wskazuje 11.57. Powodem, dla którego naukowcy zdecydowali się zbliżyć wskazówki do „godziny zero” jest brak globalnej kontroli nad bronią masowego rażenia oraz konflikt na linii USA – Rosja związany z kryzysem ukraińskim.

Rok później dochodzi do bezprecedensowej sytuacji – naukowcy przesuwają wskazówkę zegara o 30 sekund. Doszło do tego pierwszy raz w historii. Do tej pory zmiany dokonywano tylko w minutach. Powodem jest fakt, że choć w 2016 roku podjęto kroki mające na celu zwalczenie globalnego ocieplenia, to nie przyniosły one znaczących efektów, za to w Europie i Stanach Zjednoczonych nasiliły się tendencje nacjonalistyczne. Do tego doszła jeszcze brutalna kampania prezydencka w USA i elekcja Donalda Trumpa, który w niepokojący sposób wypowiada się na temat użycia broni nuklearnej oraz globalnego ocieplenia.

W 2018 roku wskazówki Zegara zostają przesunięte o kolejne 30 sekund do przodu, w związku z brakiem konstruktywnych działań mających na celu zmniejszenie ryzyka konfliktu nuklearnego oraz zapobieganiu zmianom klimatycznym. 2019 rok nie przynosi żadnej zmiany, co, zdaniem naukowców, nie świadczy o stabilizacji i powinno być dla nas bardzo ponurym znakiem.

Naukowcy biją na alarm, twierdząc, że znajdujemy się o wiele za blisko katastrofy. Czy w obecnym roku nasza sytuacja może zmienić się na choć trochę lepszą? Na razie nic na to nie wskazuje.

4
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
WOLNOŚĆ KORWINchaurrilAdam Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Adam
Gość
Adam

W Trumpie jedyna nadzieja. Dlaczego? Odpowiadam. Czy jeśli umówisz się z bandytą, oszustem, złodziejem na to że wspólnie się „rozbroicie” masz gwarancję że owi delikwenci to zrobią? NIE!!! Ty jako uczciwy się rozbroisz a oni w odpowiednim momencie Cię zaatakują!!! Dlatego jeśli chcesz uniknąć jakichkolwiek ataków musisz być MOCNY. Pamiętaj że ofiarami stają się SŁABI, bo przecież z MOCNYM można przegrać, więc po co ryzykować?

WOLNOŚĆ KORWIN
Gość
WOLNOŚĆ KORWIN

Bredzisz jak 97% depopulowanych POlaczków !

E-liminacja/wy siad lenie: Polacy 80-85%
Rosjanie 50-60%

„Amerykanie-finansowali-hitlera-nazistow-niemiecki-cud-gospodarczy-i-ii-wojne-swiatowa”

To był holkaust Polaków,wybito 12,6 mln(35% populacji)”, a w Jałcie Gruzinowi stalinowi SS przedali

Niestety tylko 3% od JKM w kRaju myśli-połączyło Polaków przeciw koMuchom POPiSu i pasożytom niszczącym kRaj 97% was? (łącznie z władzią) ciągnie na rzeź jak przodki 666, 1573, 1655, 1772, 1939, 1989.. 2019 ?

Tylu Polaków nie umierało od czasów wojny
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,24427099,w-2018-roku-zmarlo-414-tys-mieszkancow-polski-tylu-polakow.amp?

chaurril
Gość
chaurril

Pytanie podstawowe : Dlaczego Korwin jeszcze żyje? To prawda, że gdyby wprowadzić jego cele polityczne w życie, mielibyśmy raj na ziemi. Jego propozycje stanowią jedyne logiczne rozwiązanie większości problemów społeczno- ekonomicznych, tak skutecznie ‚produkowanych’ przez kłamliwe żydowskie ścierwa z POPisu. Dlaczego zatem go jeszcze nie załatwili? Ma zbyt małe poparcie? Wybito większość inteligentnych Polaków podczas II W.Ś. , pozostawiono ciemną i podaną na manipulacje masę, i dlatego ‚elity ‚ wiedzą, że jest niegroźny bo nigdy nie zdobędzie poparcia powyżej 5%…? Może to jest jakaś odpowiedź…?

WOLNOŚĆ KORWIN
Gość
WOLNOŚĆ KORWIN

Ponieważ pub licznie zapowiedział ŻE NIE ZAMIERZA POPEŁNIAĆ SAMOBÓJA JAK WY BIEDNI POLACY !