Zorza polarna w nocy świeciła nad Polską. Niebawem kolejna szansa na jej obserwację

Spektakularna protuberancja na powierzchni Słońca

Minionej nocy w wysokich warstwach ziemskiej atmosfery szalała silna burza geomagnetyczna, które efektem była zorza polarna, która „tańczyła” nad Polską przez kilka godzin.

Silna burza geomagnetyczna rozpoczęła się w poniedziałek (22.06) wczesnym wieczorem, podczas zachodu Słońca. Według amerykańskiego Narodowego Urzędu do spraw Oceanów i Atmosfery (NOAA) osiągnęła klasę G4 (Kp=8), a więc zaczęła być widoczna w Polsce nad północnym horyzontem. Można ją było obserwować prawie przez całą noc.

Siła burzy magnetycznej w ostatnich godzinachsiła burzy magnetycznej

Niestety, pogoda popsuła nam cały spektakl, przynosząc całkowite zachmurzenie i opady deszczu na przeważającym obszarze kraju. Jedynymi miejscami, gdzie w środku nocy przejaśniało się i rozpogadzało były Dolny Śląsk, Wielkopolska, Ziemia Łódzka i Podkarpacie. Tamtejsi mieszkańcy mieli przez chwilę szansę na ujrzenie zorzy polarnej.

Jej kolory były efektem reakcji słonecznej plazmy z cząsteczkami powietrza, a więc z azotem i tlenem, w jonosferze lub egzosferze, na wysokości od 65 do 400 km nad powierzchnią ziemi.

Burza geomagnetyczna nadal trwa i jest jedną z najsilniejszych i najdłuższych w bieżącym cyklu słonecznym. Aż do świtu będą się nią mogli zachwycać mieszkańcy Ameryki Północnej.

Skąd się wzięła zorza polarna?

Przyczyną zorzy polarnej był olbrzymi kompleks plam o numerze 2371, znajdujący się w samym środku słonecznej tarczy. Wyprodukował on w ostatnim czasie kilka rozbłysków klasy M. Doszło też do koronalnych wyrzutów materii, a to oznacza, że w kierunku Ziemi, z zawrotną prędkością ponad 2 milionów kilometrów na godzinę, pędził wiatr słoneczny pełen naładowanych cząstek.

Tak wyglądała słoneczna tarcza 22 czerwca 2015 roku.plamy na słoncu

Rozbłyski słoneczne ostatnie 3 dni Rozbłyski słoneczne ostatnie 3 dni

Gdy słoneczna plazma zaczęła wnikać w ziemskie bieguny magnetyczne, zaczęła się burza geomagnetyczna. W różnych regionach świata doszło do zakłóceń w łączności radiowej i satelitarnej, ale obeszło się bez większych problemów.

zorza polarna nad Wrocławiemzorza polarna nad Wrocławiem

Niebawem kolejna szansa na zorzę

W tym samym czasie, gdy na Ziemi rozpoczynała się burza geomagnetyczna, w kompleksie plam 2371 na Słońcu doszło do kolejnego silnego rozbłysku promieniowania rentgenowskiego klasy M6.5. Po raz kolejny w kierunku Ziemi, z prędkością ponad 5 milionów kilometrów na godzinę, wystrzeliła chmura materii.

Zorza polarna w marcu 2015 roku nad Poznaniem.

Zgodnie z przewidywaniami powinna dotrzeć do nas w nocy ze środy na czwartek (24/25.06) i wywołać kolejną burzę geomagnetyczną, której efektem może być ponowne pojawienie się zorzy polarnej nad Polską.

Pozostaje nam trzymać kciuki za pogodę. Wstępne prognozy wskazują, że będzie wówczas więcej przejaśnień i rozpogodzeń niż minionej nocy, jednak do pełni szczęścia, a więc bezchmurnego nieba, będzie jednak daleko. Warto jednak śledzić nasze relacje i obserwować niebo, bo w żadnym razie nie można przegapić tego niecodziennego zjawiska.

Ostatni największy rozbłysk klasy M6.5 mający miejsce w poniedziałek w nocy

Aktywność Słońca zmniejsza się

Zorze polarne widoczne są nad Polską kilkukrotnie w ciągu każdego słonecznego cyklu trwającego około 11 lat. Szansa na ich ujrzenie jest coraz mniejsza, ponieważ apogeum 24. cyklu słonecznego dobiega końca, a aktywność naszej dziennej gwiazdy powoli się zmniejsza.

Spektakularna protuberancja na powierzchni Słońca Spektakularna protuberancja na powierzchni Słońca

Zorza zapewne zaświeci nad naszym krajem jeszcze 2-3 razy w tym i przyszłym roku, a następnie powróci dopiero po 2022 roku. Poprzednio zorzę mogliśmy obserwować w marcu, gdy pogoda dopisała. Wcześniej, w lipcu 2012 roku, było tak, jak obecnie, a więc pochmurno.

Dokładniej słońce można obserwować TUTAJ

źródło: TwojaPogoda

Jeszcze nikt nie zagłosował.
Proszę Czekać...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.